Po dziesięciu dniach analizy oferty rzeszowski Ratusz unieważnił przetarg na dostawę czterech tzw. totemów dla rowerzystów. Miasto nie zamierza dokładać aż tylu pieniędzy na tę inwestycję.
Początkiem września Urząd Miasta Rzeszowa ogłosił przetarg na dostawę czterech tzw. totemów dla rowerzystów. W założeniach miały się one pojawić w okolicach czterech mostów: Karpackiego, Zamkowego, Lwowskiego oraz Mazowieckiego.

Do ratusza wpłynęła zaledwie jedna oferta, ale niestety jej wysokość znacznie przekraczała zakładane przez miasto koszty. Oferta firmy "Yunex" Sp. z o.o. z Warszawy opiewała na 482 160,00 zł, podczas gdy władze miasta chciały przeznaczyć na tę inwestycję równo 250 000,00 zł.

Zatem w poniedziałek 27 września br., Rzeszów był zmuszony unieważnić przetarg na tę inwestycję, ponieważ nie zamierzano dokładać ponad 200 tys. zł na zakup tych urządzeń.

Taki totem mierzy prędkość rowerzysty i przesyła ją do sterownika sygnalizacji świetlnej. Sterownik analizuje te informacje i ustala, czy możliwy jest przejazd przez skrzyżowanie bez zatrzymania. Następnie sterownik zwrotnie przesyła tę informację do totemu z instrukcją dla rowerzysty.

Komunikat jest wyświetlany w formie jednego z czterech znaków:
  • Możesz zwolnić - Na przejeździe rowerowym jest aktualnie nadawany sygnał czerwony. Utrzymując prędkość, rowerzysta zatrzyma się na skrzyżowaniu. Jeśli zwolni, przejedzie płynnie na zielonym;

  • Utrzymaj tempo - Na przejeździe rowerowym jest nadawany aktualnie sygnał zielony. Utrzymując prędkość, rowerzysta przejedzie płynnie przez skrzyżowanie;

  • Możesz przyspieszyć - Na przejeździe rowerowym jest nadawany aktualnie sygnał zielony. Utrzymując prędkość, rowerzysta zatrzyma się na skrzyżowaniu. Jeśli przyspieszy, przejedzie płynnie na zielonym;

  • Nie przejedziesz - Niezależnie od prędkości jazdy, rowerzysta zatrzyma się na skrzyżowaniu.