Szybka reakcja i spostrzegawczość policjantów z KWP w Rzeszowie zakończyła niebezpieczną podróż pijanego motorowerzysty. Badanie stanu trzeźwości wykazało blisko 2,5 promila w jego organizmie.
W niedzielę 19 czerwca przed godz. 12, dwaj policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, na terenie gminy Nowa Dęba, zauważyli na drodze krajowej nr 9, mężczyznę jadącego "zygzakiem" na motorowerze.

Kierujący jednośladem marki Romet, jechał w kierunku przejazdu kolejowego, w miejscowości Jadachy. Mężczyzna miał problemy z utrzymaniem równowagi, a tor jazdy wskazywał, iż może być pod wpływem alkoholu. Policjanci zawrócili za motorowerzystą i go zatrzymali. Ich policyjna intuicja nie zawiodła.

Kierującym okazał się 55-letni mieszkaniec gminy Nowa Dęba. Mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu. Funkcjonariusze o zdarzeniu powiadomili dyżurnego tarnobrzeskiej jednostki, który na miejsce skierował patrol.

Podczas badania alkomatem okazało się, że mężczyzna ma 2,46 promila alkoholu w jego organizmie.

Okazało się, że 55-letni kierowca jednośladu, w 2009 roku stracił uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Nieodpowiedzialny kierowca, wkrótce usłyszy zarzut popełnienia przestępstwa. O jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd.

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. terazKrosno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.