Ta informacja to szok dla wielu mieszkańców Rzeszowa. Właściciele ,,Klubu Vinyl", poinformowali za pośrednictwem Facebooka, że zostali zmuszeni do zamknięcia klubu... na zawsze!
- To śmieszne, gdy w Sylwestra składa się życzenia pomyślności na Nowy Rok i nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, co go czeka w przyszłości. 2020 zaczął się dla nas lepiej niż kiedykolwiek, ale nie trwało to zbyt długo. Dziwnie wraca się pamięcią po półtora roku. Każdy wtedy myślał, że od września ruszymy. Mija wrzesień 2021 i już nie wrócimy - napisali właściciele klubu.

Po 7,5 roku działalności Klub Vinyl oficjalnie przestaje istnieć. W 2013 się nie spodziewaliśmy, że ta przygoda potrwa tak długo. Z drugiej strony ciężko się pogodzić, że to wszystko skończyło się w taki dziwny sposób. Klub zorganizował około 700 koncertów, imprez, seansów filmowych, turniejów w piłkarzyki i innych wydarzeń.

- W tym miejscu chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy pracowali przez te lata w klubie. Nie będziemy wymieniać wszystkich imienia, żeby nikogo nie pominąć, a sporo Was się przewinęło. Mamy nadzieję, że będziecie dobrze wspominać koncerty i tą przygodę. Dzięki Wam to miasto tętniło życiem - dodali właściciele.

Nowe miejsce - Klub Spółdzielczy

- Zapraszamy do naszego nowego miejsca Pub Spółdzielczy przy ul. Fredry w Rzeszowie - napisali właściciele Klubu Vinyl.

W Pubie będą organizowane kameralne koncerty. W niedzielę odbędzie się stand-up Wojtka Pięty. Oprócz imprez można tam nie tylko napić się alkoholu, ale i zjeść.



Mieszkańcy nie ukrywają szoku

W komentarzach pod rzeczonym postem, mieszkańcy Rzeszowa wypisali swoje wspomnienia z klubem i nie kryli swojego szoku i smutku. Wybraliśmy dla Was kilka z nich.

- To było wspaniale miejsce z cudowną atmosferą tworzoną przez was. Dzięki za te wszystkie wspaniale imprezy..I przygody Hehe nie zapomnę niektórych z nich nigdy. Pozdrowki dla was chłopaki i powodzenia we wszystkim, co zaplanujecie!! Ściskam mocno i ślę dobrą energię z Holandii.. - napisała Pani Klaudia.

- To koniec pewnej epoki... Łza się w oku kręci, ale wierzę, że z Waszą energią i pomysłami powstaniecie jak Feniks. Wspomnienia? Chyba najlepsze przeróżniaste koncerty na jakich byłam, bliski kontakt z artystą, świętowanie wolontariatu UP i jak to mówi Łukasz wiksy dnb. RIP Vinyl - dodała Pani Enola.

- Ech, jedno z lepszych miejsc na mapie Rzeszowa. Smutek, masa fajnych wydarzeń i poznanych ludzi. Po prostu szkoda. Cieszę się, że mogłem być malutką częścią klubu i zagrać tam kilka koncertów. Trzymajcie się ciepło i powodzenia dla całej załogi - zaznaczył Pan Krystian.

Przypominamy, że to już kolejne miejsce, w którym nie będą organizowane koncerty. Wcześniej koncertową działalność zawiesił klub LUKR.