W ramach 24. kolejki PlusLigi Asseco Resovia rozbiła na wyjeździe VERVE Warszawa Orlen Paliwa. MVP spotkania po raz kolejny został wybrany Karol Butryn
Siatkarze Asseco Resovii w sobotnim meczu odpłacili się siatkarzom z Warszawy za porażkę sprzed niemal dwóch tygodni. Przez trzy sety mogliśmy na boisku emocjonujący pojedynek dwóch wyrównanych rywali. Z kolei czwarta partia to był pokaz dominacji siatkarzy z Rzeszowa nad gospodarzami, ponieważ kontuzji uległ jeden z kluczowych graczy - Damian Wojtaszek.

Sklady:
VERVA Warszawa Orlen Paliwa:
Kwolek, Superlak, Fornal, Trinidad, Wrona, Nowakowski i Wojtaszek,

Asseco Resovia Rzeszów: Szerszeń, Drzyzga, Jendryk, Cebulj, Butryn, Tammemaa, Pottera i Mariański, oraz Hain, Krulicki

W pierwszym secie siatkarze Asseco Resovii pokazali, co znaczy mocny atut w postaci zagrywki. Dzięki popisom w tym elemencie niemal wszystkich zawodników goście wypracowali sobie 6-punktową przewagę, którą udało im się zachować niemal do końca seta. Także Fabian Drzyzga w bezczelny sposób wykorzystywał atuty swoich środkowych, grając do nich trudne piłki. Wprawdzie siatkarzom z Warszawy udało się pod koniec odrobić kilka punktów, przez co trener Giuliani musiał pod koniec partii poprosić o czas. Nie wpłynęło to jednak na postawę siatkarzy z Rzeszowa, dzięki czemu wygrali tego seta 22:25.

Z kolei drugi set pokazał jedną rzecz, to co zakładano przed tym spotkaniem: ten mecz nie miał z pewnością faworyta. Znacząco bo do 60 proc. Wzrosła także skuteczność w ataku siatkarzy z Warszawy. Do połowy seta obydwie drużyny szły z wynikiem łeb w łeb. Dopiero przy stanie po 16 kilka razy na przyjęciu został ustrzelony słoweński przyjmujący Klemen Cebulj, przez co siatkarze Warszawy wyszli na 3-punktowe prowadzenie, którego już nie oddali do końca seta. Druga partia zakończyła się takim samym wynikiem jak pierwsza, z tym że wajcha z wynikiem została przestawiona w drugą stronę (25:22).

Początek trzeciego seta miał niemal identyczny przebieg jak drugi. W drużynie z Rzeszowa nastała natomiast jedna niespodziewana zmiana: w miejsce Klemena Cebulja pojawił się Rafał Buszek. Do stanu po 10 obydwie drużyny szły z wynikiem łeb w łeb. Przy tym wyniku jednak w polu zagrywki pojawił się znów jeden z bombardierów klubu z Rzeszowa: Karol Butryn, i już po chwili siatkarze Resovii wyszli na 3-punktowe prowadzenie. Pod koniec partii w drużynie z Warszawy zdarzył się jeszcze jeden pech, poważnie kontuzjowany został libero Damian Wojatszek, przez co został wyniesiony do szatni. Ta kontuzja wyraźnie namieszała w grze gospodarzy, ponieważ siatkarze Resovii systematycznie powiększali swoje prowadzenie, co zakończyło się wysokim zwycięstwem gości (17:25).

Z kolei czwarta partia zaczęła praktycznie tak samo jak pierwsza. W polu zagrywki zameldował się m.in. Fabian Drzyzga, co ustawiło gościom wynik (5:8). Utrata jednego z kluczowych zawodników widać znacząco wpłynęła na siatkarzy Warszawy, ponieważ nastąpił całkowity rozjazd wyniku. Asseco Resovia raz po raz powiększała swoje prowadzenie. Czwarta partia, i zarazem ostatnia skończyła się wysokim prowadzeniem gości do 16 (16:25).