- Według mojej opinii opozycja powinna się dogadać i wystawić wspólnego kandydata na prezydenta Rzeszowa - uważa Hanna Gil-Piątek, przewodnicząca koła parlamentarnego "Polska 2050".
Zapowiada się niezwykle ciekawa batalia o fotel prezydenta Rzeszowa. Na ten moment zgłosiło się już co najmniej kilku kandydatów do tego boju, zarówno po stronie rządowej, jak i opozycji. Jako ostatni w tej materii objawił się Paweł Kowal, obecny poseł Koalicji Obywatelskiej.

W PiS-ie rozłam?

Z pewnością najciekawsza kandydatura szykuje się po stronie obozu rządzącego. Będzie to przede wszystkim test na to, czy "Zjednoczona Prawica" jest nadal zjednoczona, czy może jest tak już tylko z nazwy. Odchodzący bowiem już prezydent Ferenc na swojego kandydata namaścił już bowiem Marcina Warchoła, posła z Solidarnej Polski oraz wiceministra sprawiedliwości.

Z tym jednak radykalnie nie zgadza się sam PiS. Ugrupowanie to chce bowiem wystawić własnego kandydata, nawet wbrew własnemu koalicjantowi. Pytanie jest jedno: czy górę wezmą partykularne interesy, czy też może PiS jednak postawi się ponad podziały i dogada się z Warchołem ? Więcej o spekulacjach w obozie rządzącym pisaliśmy tutaj: Zjednoczona Prawica wystawi wspólnego kandydata na prezydenta Rzeszowa ?

Opozycja nadal podzielona?

Ciekawa batalia szykuje się także po stronie opozycji. Tutaj bowiem mamy całą paletę nazwisk: Konrad Fijołek, Maciej Masłowski, Paweł Poncyliusz i Grzegorz Braun. Jako ostatni do tej kandydatury zgłosił się Paweł Kowal. Na swoim profilu w mediach społecznościowych zamieścił swoje zdjęcie na tle pomniku Czynu Rewolucyjnego, co wielu odebrało właśnie w ten sposób.

Gil-Piątek: Opozycja powinna mieć wspólnego kandydata w Rzeszowie
Paweł Kowal - Instagram


A co na to ugrupowanie Szymona Hołowni ? W tej sprawie nadal nie mieliśmy stanowiska. Jednak dzisiaj na antenie RMF FM świeżo upieczona nowopowstałego koła poselskiego w Sejmie "Polska 2050" Hanna Gil-Piątek powiedziała tak:

- W mojej opinii opozycja w Rzeszowie powinna wystawić wspólnego kandydata. W tamtym rejonie nie jest w naszym interesie, aby się po raz kolejny dzielić. W poprzednich latach tak właśnie było, a miasto wychodziło na tym dobrze - uważa Hanna Gil-Piątek.

Pytanie jest jedno: Czy kandydaci z poszczególnych ugrupować powściągną swoje ambicje i zrezygnują na rzecz jednego nazwiska ?