Wygląda na to, że nikt nie chce zarobić 650 tys. zł - tyle bowiem władze Rzeszowa były gotowe zapłacić za projekt rozbudowy ul. Kwiatkowskiego. Co dalej z tą inwestycją?
Niespełna miesiąc temu Urząd Miasta Rzeszowa ogłosił przetarg na opracowanie projektu rozbudowy ulicy Kwiatkowego.

Wstępna koncepcja mówiła o tym, że droga po rozbudowie miałaby mieć trzy lub cztery pasy ruchu. Obecnie jest ona bowiem dwupasmowa, co w godzinach tzw. "szczytu komunikacyjnego" (porannych i popołudniowych) stwarza największe trudności w poruszaniu się.

Cała rozbudowa według wyliczeń miałaby wynieść około 30 mln zł, zaś koszt samego opracowanie projektu szacowane było na 650 tys. zł.

Przetarg został unieważniony. Będzie kolejna próba

Na składanie ofert chętne firmy miały czas do 10 sierpnia. Pojawił się jednak dość zasadniczy problem: do przetargu nie stanęła żadna z firm, co skłoniło władze rzeszowskiego ratusza do unieważnienia przetargu.

Będzie kolejna próba? - Wszystko okaże się prawdopodobnie po 24 sierpnia, bowiem na ten termin planowana jest kolejna sesja Rady Miasta Rzeszowa. To na niej mają zapaść decyzje co do podniesienia kwoty na tę inwestycję - wyjaśnia Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.

Z kolei sam projekt miałby powstać w czasie 14 miesięcy od daty podpisania umowy.

Przebudowa ulicy ma być dość obszerna

W dokumentacji przetargowej czytamy, że opracowanie projektu miałoby obejmować opracowanie projektu na rozbudowę ulicy Kwiatkowego na długości 3,5 km (do skrzyżowania ul. Jana Pawła II – skrzyżowanie z ul. Papieską). Wstępne założenia mówiły o stworzeniu czterech bądź trzech pasów ruchu, budowę ścieżki rowerowej, a także budowę chodnika po obu stronach ruchu.

Miałaby powstać także prawo skręty przy skrzyżowaniu z ulicami Powstańców Warszawy, a także Strażacką. Sygnalizacja na tym drugim oczywiście dalej pozostanie.

Po opracowaniu projektu miałby zostać ogłoszony przetarg na same roboty budowlane. Zatem końcowy koniec robót wydaje się jak na razie dość odległy.