Mieszkańcy Gminy Miejsce Piastowe (pow. krośnieński) protestują przeciwko budowie w ich okolicy wielkopowierzchniowych farm fotowoltaicznych. Stanowisko w tej sprawie zajęła także Rada Gminy Miejsce Piastowe.

Jednogłośny sprzeciw radnych Rady Gminy-jak tłumaczą swoją decyzję?


Rada Gminy Miejsce Piastowe sprzeciwia się budowie na terenie gminy wielu farm fotowoltaicznych oraz budowie elektrowni fotowoltaicznych o dużych mocach. Radni takie stanowisko podjęli jednogłośnie podczas nadzwyczajnej sesji Rady Gminy. Pod projektem uchwały podpisało się pięciu radnych, a uzasadnienie przedstawił radny Wojciech Urynowicz.

Zdaniem radnych, nie sama budowa wielu farm fotowoltaicznych oraz budowa elektrowni fotowoltaicznej o dużej mocy jest najistotniejsza, gdyż jest to najmniej uciążliwa z technologii pozyskania prądu ze źródeł odnawialnych. Problem stanowi fakt ich zagęszczenia, wielkość mocy oraz to, że planowane inwestycje pozbawiają gminę przeszło 140 hektarów pól uprawnych. Tereny te stanowią istotną ekosferę, czy też naturalną otulinę wielu miejscowości. Według radnych takie zamierzenie powinny być poddane ocenie mieszkańców w gminnym referendum.

- Duże elektrownie zaplanowano w bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych, na które z pewnością będą oddziaływać. Także istotną kwestią jest to, że na tym etapie nikt nie wie, czy będą musiały powstać sieci przesyłowe, które niestety przy ich budowie trwale zmienią nasze otoczenie oraz pozbawią lub ogranicza prawa do decydowania o swoich gruntach, czy też nieruchomościach naszych mieszkańców. Nie możemy wskazać na naszym terenie potencjalnego odbiorcy lub odbiorców tak dużych mocy wiedząc, że wielkość wytworzonej energii jest związana pogodą, czy też porą roku. Wytworzenie i dostęp do energii jest zatem nieprzewidywalny - czytamy między innymi w uzasadnieniu stanowisku Rady Gminy Miejsce Piastowe.

Domy jednorodzinne w sąsiedztwie największej w Polsce farmy fotowoltaicznej


Grzegorz Krukar posiada działkę w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej budowy elektrowni. Graniczy z nią swoim ogrodem, a dom, który jest w budowie znajduje się w odległości 20 metrów od tej inwestycji. Na tym terenie zabudowy jednorodzinnej jest około 18 działek, a trakcie budowy jest sześć domów. Przed wszystkimi stanął ten sam problem.
W trakcie sesji pan Grzegorz powiedział, że aktualnie największa działająca elektrownia fotowoltaiczna w Polsce ma 8 MW, a w tym roku ma być uruchomiona o mocy 65 MW, czyli ta planowana w gminie Miejsce Piastowe o mocy 100 MW będzie największą w Polsce.

- Zdecydowaliśmy się zakupić te nieruchomości dzięki krajobrazowi, który tutaj jest. Planowana inwestycja wszystko diametralnie zmieni - stwierdził Grzegorz Krukar.
Farmy te planowane są do zlokalizowania w różnych miejscowościach gminy: Miejscu Piastowym, Wrocance, Głowience, Rogach, Targowiskach. Planowane elektrownie mają rożne moce – od 1 MW aż do 100 MW.

Uchybienia i niezgodności w dokumentacji


W przygotowanym raporcie środowiskowym Grzegorz Krukar znalazł też bardzo dużo uchybień. Według niego jest w nim stek bzdur. Między innymi w stanowisku dyrektora zarządu Zlewni Wód Polskich w Jaśle, według którego „inwestycja nie potrzebuje przeprowadzenia oceny analizy oddziaływania na środowisko”.

- My się obawiamy między innymi wód opadowych z tak ogromnej przestrzeni, które przy opadach deszczu będą spływać na nasze działki i domy. Przecież instalacje są jednym wielkim dachem. Zaplanowanych jest również 3 tysiące inwerterów które przetwarzają prąd stały na zmienny i nie unikniemy hałasu z tym związanego - powiedział Grzegorz Krukar.


Raport mówi też, że nie przewiduje się zagrożenia dla celów środowiskowych.

- Jest to nieprawdziwe i opisane w sposób tendencyjny. Na terenie pod budowę żyje wiele gatunków zwierząt i ptaków, w tym kilkadziesiąt gatunków ptaków znajdujących się pod ścisłą ochroną - dodała Urszula Waliszewska

Raport przygotowany na zlecenie inwestora nie określa sposobu przyłącza do sieci energetycznej i sposobu przesyłu wyprodukowanej energii.

- A przecież przy tego typu inwestycji, jest to jedna z kluczowych spraw, która będzie generować największe pole elektromagnetyczne i bardzo ingerować w krajobraz poprzez linie wysokiego napięcia - zaznaczyła Urszula Waliszewska.

Odpowiedź włodarzy gminy


Radca prawny Mariusz Ślusarczyk wyjaśnił, że wójt prowadzi postępowanie i wydaje decyzję środowiskową biorąc pod uwagę wyniki uzgodnień i opinii, a opiniują to organy merytoryczne: Sanepid, RDOŚ, Wody Polskie. Brane są pod uwagę ustalenia zawarte w raporcie, jeśli takowy był przygotowany oraz wyniki postępowania z udziałem społeczeństwa. Dodał też, że stanowisko Rady nie jest wiążące, ale wywołuje dyskusję na ten temat.


Wójt gminy Miejsce Piastowe Dorota Chilik poinformowała, że postępowanie administracyjne toczy się i nie może w tej chwili wypowiedzieć się, jaką decyzję podejmie.

- Zobowiązuję się jednak, że przeprowadzimy rozprawę otwartą dla społeczeństwa z udziałem inwestora. Raport, do którego się odnosicie nie jest wytworem gminy. Powstał on na zlecenie inwestora przy uzgodnieniu instytucji merytorycznych. Ja na podstawie tego mam wydać decyzję - powiedziała wójt Dorota Chilik.

Zobacz zdjęcia