Mimo burzliwej dyskusji, radni sejmiku województwa podkarpackiego uchwalili dziś uchwałę, iż Podkarpacie jest regionem "utrwalonej tolerancji." Za było 18 radnych PiS. Przeciw głosował Jacek Kotula oraz 5 radnych KO. Radni PSL nie wzięli udziału w głosowaniu.


Przypomnijmy, sprawa tzw. uchwał anty-LGBT ciągnie się od 2019 roku, kiedy to polskie samorządy gminne, powiatowe i wojewódzkie, za namową m.in. ówczesnego wojewody lubelskiego, Przemysława Czarnka zaczęły przyjmować uchwały przeciwko "ideologii LGBT", a później, dzięki zabiegom ultrakatolickiego stowarzyszenia Ordo Iuris także Samorządowe Karty Praw Rodzin.

Jak mówią zwolennicy i twórcy tych uchwał, były one przyjmowane po to, aby podkreślić sprzeciw rządzących wobec "tolerancji i afirmacji tzw. ruchów LGBT". Radnym podkarpackich gmin, powiatów i sejmiku wojewódzkiego nie podobały się działania samorządowców z Warszawy, Gdańska, Słupska czy Poznania, którzy chcieli wprowadzić do szkół zajęcia o tolerancji ze względu na inną orientację seksualną, wyznanie, czy zachowanie. Radni podkarpackich samorządów potępiali pomoc innych samorządów kierowaną do tych mniejszości.

Uchwały anty-LGBT wywołały reakcje wśród aktywistów działających na rzecz równości. W konsekwencji powstała inicjatywa "Atlas Nienawiści", której sygnatariusze prowadzili rejestr i mapę samorządów uchwalających rzeczone uchwały. Aktywiści wysyłali również listy do gmin i miast partnerskich naszych samorządów, w których pytali, czy europejskie samorządy nadal chcą budować partnerstwo z podkarpackimi gminami? Zdaniem aktywistów, polskie samorządy w swoich uchwałach nawołują do dyskryminacji części polskiego społeczeństwa. W konsekwencji niektóre gminy z UE, głownie z Francji i Belgi zerwały wieloletnie umowy z polskimi samorządami.

Kolejnymi konsekwencjami uchwał anty-LGBT była utrata przez niektóre polskie samorządy środków z tzw. Funduszy Norweskich. Norwegia wzywała radnych m.in. podlubelskiego Kraśnika do wycofania się z uchwały anty-LGBT. Radni uznali, że ich poglądy są bezcenne. Kraśnik stracił 36 mln zł.

Podobna sytuacja wydarzyła się na podkarpaciu miedzy marcem a czerwcem br. Tym razem Komisja Europejska ostrzegała, że jeśli sejmik wojewódzki nie uchyli uchwały anty-LGBT, to województwo utraci dotację w wysokości 26 mln euro, którą Samorząd Województwa Podkarpackiego chciał przeznaczyć na budowę Szlaku Karpackiego.

Jednak utrata unijnych pieniędzy nie zmieniła niczego w postawie radnych PiS. O możliwości utraty środków sygnalizowali radni KO-PSL, którzy już w marcu przygotowali własną uchwałę odwołująca stanowisko radnych PiS. Argumentowali, że mają podobne poglądy jak radni PiS, ale nie chcą ich zapisywać w uchwale, jako oficjalnego stanowiska, bo ich zdaniem to stanowisko dzieli ludzi. A rolą sejmiku nie jest zajmować się jakąkolwiek ideologią, a uchwalać dobre prawo służące wszystkim.

Ostatecznie Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu 26 mln dla Podkarpacia. Przedstawicielstwo KE wysłało również do polskiego rządu ostrzeżenie, iż jeśli Polska nie będzie przestrzegać praworządności, to Komisja Europejska zamrozi Polsce wszystkie środki przyznane na lata 2021-27.

W tym momencie doszło do przełomu.

"Prikaz" z góry

Członkowie inicjatywy "Atlas Nienawiści" dotarli do pisma, jakie Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wysłało do wszystkich samorządów. Rząd sugeruje w nim "analizę i weryfikację" dokumentów, które mogą być przedmiotem "nadinterpretacji" w zakresie dyskryminacji. Chodzi oczywiście o uchwały anty-LGBT.

W piśmie czytamy m.in.:

"(...) chciałbym Państwa poinformować, że wkrótce rozpoczną się formalne negocjacje z Komisją Europejską projektu Umowy Partnerstwa 2021-2027 - dokumentu, który definiuje strategię wykorzystania funduszy polityki spójności w Polsce.

(...) W tym kontekście chciałbym podkreślić konieczność przestrzegania zasad horyzontalnych wynikających z przepisów unijnych. Jedną z nich jest zasada zapobiegania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną (...)

Zakaz dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny wynika wprost z polskiej Konstytucji. Każda uchwała czy stanowisko światopoglądowe przyjmowane przez organy stanowiące samorządów różnych szczebli musi pozostawać w zgodzie z Konstytucją.

Mając na uwadze powyższe, zwracam się do samorządów, których organy uchwałodawcze przyjęły tego typu dokumenty, o ich analizę i weryfikację czy nie zawierają one zapisów, które niekiedy - nawet wbrew intencjom organów stanowiących - mogłyby potencjalnie stać się przedmiotem nadinterpretacji w tym zakresie".


Dalej znajduje się bezpośrednie odniesienie do Samorządowych Kart Praw Rodzin i prośba o zmodyfikowanie zapisów, które "stanowią przedmiot dyskusji publicznej w kontekście dyskryminacji".

Pod pismem podpisał się Sekretarz Stanu w ministerstwie Waldemar Buda.

Podkarpacie regionem "utrwalonej tolerancji"

W zeszłym tygodniu rady ministra Budy wzięli sobie do serca radni sejmiku świętokrzyskiego i małopolskiego. Uchwalili nowe uchwały, które zastąpiły uchwalone w 2019 roku tzw. uchwały anty-LGBT. Nie inaczej postąpili radni sejmiku województwa podkarpackiego.

Na dzisiejszej sesji podkarpackiego sejmiku, radny Piotr Pilch zaprezentował nową uchwałę pt. "Podkarpacie jako region utrwalonej tolerancji". Czytamy w niej, iż:

Sejmik Województwa Podkarpackiego uchwala co następuje:

§ 1
Przyjmuje się Stanowisko Sejmiku Województwa Podkarpackiego
– Podkarpacie jako region utrwalonej tolerancji, w brzmieniu jak załącznik do niniejszej uchwały.

§ 2
Uchyla się uchwałę Nr VIII/140/19 Sejmiku Województwa Podkarpackiego z dnia 27 maja 2019 r. w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku Województwa Podkarpackiego wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender)

§ 3
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.



O uchwale anty-LGBT szerzej przeczytaj TUTAJ.

Natomiast uchwalona 27 września 2021 uchwała o "utrwalonej tolerancji" głosi m.in., iż:

- Województwo Podkarpackie to region, który swoją osobowość i tożsamość kształtował przez setki lat. Przywiązanie do tradycji, szacunek dla pracy, poszanowanie własności, serdeczna gościnność a nade wszystko poszanowanie godności i praw każdego człowieka to elementy wyróżniające Podkarpacie. Podłożem tak ukształtowanej tożsamości jest przekazywany z pokolenia na pokolenie szacunek do chrześcijańskich wartości, które są fundamentem polskiej państwowości i naszej przynależności do wspólnoty europejskiej.

Nasza tożsamość to wielki dorobek wielu pokoleń mieszkańców tych ziem, którzy za wierność swoim przekonaniom i poglądom płacili ogromną cenę.

Jako Radni Województwa Podkarpackiego stoimy na straży aby równość i poszanowanie praw człowieka, szacunek dla odmiennych poglądów oraz odrzucenie wszelkich prób nienawiści i dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, niepełnosprawność, pochodzenie etniczne, religię, światopogląd, lub orientację seksualną były nadrzędnymi wartościami dla wszystkich mieszkańców Podkarpacia.

Przy korzystaniu z wszelkich rodzajów wolności należy przestrzegać moralnej zasady odpowiedzialności osobistej i społecznej. Nikt nie może nikomu narzucać poglądów, przekonań, ideologii i ich interpretacji. Dyskusje na te tematy nie są łatwe, ale powinny być prowadzone w cywilizowany sposób, z poszanowaniem każdej ze stron, bez niepotrzebnych, obscenicznych gestów i obraźliwych haseł.

Podkreślamy, że będąca źródłem prawa w Polsce Konstytucja, która określa i gwarantuje, że małżeństwo, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo odgrywają w życiu społeczeństwa szczególną rolę i powinny pozostawać pod szczególną opieką państwa.
Podkarpackie jest województwem w którym znajduje się miejsce dla wszystkich, którzy w naszym regionie chcą wspólnie, w zgodzie egzystować. Niewielkie różnice światopoglądowe nie mogą powodować wielkich podziałów i rozbijać naszej solidarności. Pamiętajmy o słowach Wielkiego Polaka Ojca Świętego Jana Pawła II, który mówił: „Solidarność to jeden i drugi, nigdy jeden przeciw drugiemu”.


Radni, w uzasadnieniu uchwały, za jedną z najważniejszych wartości w życiu uznali tolerancję.

- Mając na uwadze toczące się dyskusje dotyczące różnych grup społecznych, ideologii, a także w odniesieniu do nasilającego się zjawiska tzw. mowy nienawiści, Sejmik Województwa Podkarpackiego uznaje za konieczne, odwołać się do podstawowych wartości w których tolerancja jest jedną z najważniejszych. Radni chcą w ten sposób zaapelować o zaprzestanie sporów i działanie ponad podziałami na rzecz Podkarpacia. Z uwagi na treść przedmiotowego stanowiska, traci moc uchwała Nr VIII/140/19 Sejmiku Województwa Podkarpackiego z dnia 27 maja 2019 r. w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku Województwa Podkarpackiego wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Maria Kurowska: przejęliśmy władze po to żeby wprowadzać Boże rozwiązania

Czy zmiana uchwały podkarpackiego sejmiku jest autentyczną zmiana w poglądach jego radnych? Śmiem wątpić. Chodzi raczej o coś innego. Zjednoczona Prawica dysponująca większością w podkarpackim sejmiku nie jest w tej sprawie zgodna. Poseł Solidarnej Polski, w minionej kadencji radna i wicemarszałek województwa, Maria Kurowska, powiedziała dziś m.in.: - przejęliśmy władze, jako prawica, w państwie po to żeby wprowadzać Boże rozwiązania. - Mówiła na konferencji przed sesją sejmiku.



Zdaniem posłanki SP osoby LGBT są chore i powinny być leczone. Podkarpacie zaś nie może poddawać się finansowemu dyktatowi Brukseli.

Lewica: presja ma sens

Działania radnych komentowali dziś zarówno poseł Nowej Lewicy Wiesław Buż, jak i przybyli na konferencję prasową i sesję sejmiku inni przedstawiciele Podkarpackiej Nowej Lewicy.

- Presja ma sens – cieszy, że Radni Sejmiku Podkarpackiego z PiS wsłuchali się w głos przedstawicieli swojego rządu, organizacji pozarządowych, instytucji międzynarodowych a przede wszystkich w głos samych obywateli i odrzucili haniebną uchwałę o "sprzeciwie wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT”.

Decyzja Sejmiku to sukces, także podkarpackiej Lewicy, która wystosowała do radnych szereg apeli, wskazując nie tylko kwestię łamania praw człowieka, ale i realną groźbę utraty unijnych środków finansowych, które mogłyby służyć rozwojowi regionu.

Pozostaje jednak ogromny niesmak z powodu ilości bredni i homofonicznych bzdur, które usłyszeliśmy podczas debaty poprzedzającej głosowanie. Niekiedy miałem wrażanie, że radni broniący uchwały anty-LGBT dzielą się z nami swoimi fobiami i fantazjami.
- Mówi nam Michał Sztuk, jeden z liderów podkarpackiej Nowej Lewicy.

- Obecność Polski w Unii Europejskiej to jest nie tylko otrzymywanie środków finansowych, ale też konieczność przestrzegania podstawowych wartości UE, którymi są: prawa człowieka, zasada niedyskryminacji, czy też ochrona mniejszości.

PiS tego nie rozumie, ale rozumie groźbę utraty unijnych środków. Lewica nie chce, aby Polska traciła jakiekolwiek fundusze, tym bardziej z powodu, iż samorządy dyskryminują swoich własnych obywateli, poprzez podejmowanie tego typu uchwał. Polki i Polacy nie mogą tracić przez to, że jacyś radni podjęli uchwałę, w której stwierdzono, że osoby o innej orientacji seksualnej lub tożsamości seksualnej nie są pełnoprawnymi obywatelami danego regionu.
- Podkreśla Agnieszka Chmiel z Podkarpackiej Nowej Lewicy.

Czas na odpowiedz Komisji Europejskiej

Zarówno rząd PiS, jak i samorządy muszą teraz czekać na stanowisko Komisji Europejskiej. Od KE zależy czy środki unijne dla Polski zostaną odmrożone.

- Analiza nowej, potencjalnie niejednoznacznej uchwały przez KE zajmuje czas, którego województwo podkarpackie ma coraz mniej w kontekście procedowania programu REACT-EU przez KE. Jeżeli KE nie zaakceptuje nowej uchwały do końca roku to tegoroczna transza przepadnie i zostanie rozdzielona pomiędzy inne programy operacyjne. - Mówi nam Jakub Gawron z inicjatywy "Atlas Nienawiści"

Zdaniem Gawrona najszybszym i najpewniejszym krokiem do tego byłoby po prostu uchylenie uchwały anty-LGBT.

Po dzisiejszym głosowaniu inicjatywa "Atlas Nienawiści" zaktualizowała mapę samorządów, które nadał utrzymują uchwały anty-LGBT i Samorządowe Karty Praw Rodzin: