W ćwierćfinałowym meczu siatkarskiej Ligi Mistrzyń Developres Bella Dolina Rzeszów pokonał w tie-break'u VakifBank Stambuł. Dla tureckiego giganta było to z pewnością spore zaskoczenie.
Developres Bella Dolina Rzeszów przed tym spotkaniem był skazywany z góry na porażkę. Rysice w ćwierćfinale trafiły bowiem na siatkarską potęgę, VakifBank Stambuł. Rzeszowianki stawiły jednak twardy opór i pokazały co znaczy doping kibiców na własnej hali.

Developres Rzeszów - VakifBank Stambuł 3:2


Developres Bella Dolina Rzeszów: Wenerska, Blagojević, Bajema, Stencel, Jurczyk, Honorio, Przybyła (libero), Szczygłowska (libero) oraz Bińczycka, Kalandadze, Polańska, Rapacz.

VakifBank Stambuł: Ozbay, Gabi, Bartsch-Hackley, Gunes, Ogbogu, Haak, Aykac (libero) oraz Gulubay, Boz.

Na samym początku meczu gra toczyła się punkt za punkt. Mimo to po chwili siatkarki klubu ze Stambułu zaczęły dominować na parkiecie. Gospodynie nie były w stanie znaleźć odpowiedzi na bardzo skuteczną grę przeciwniczek. Przez to pierwszy set zakończył się wynikiem 25:13 dla rywalek polskiego zespołu.

Widać było, że porażka w pierwszym secie była dla Developresu jak kubeł zimnej wody. Przez to druga część meczu była o wiele bardziej wyrównana. Siatkarkom zespołu z Tauron Ligi kilkukrotnie udało się wyjść na prowadzenie. Żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć przeciwniczkom.

Pod koniec seta gra toczyła się na przewagi. W ostatniej akcji jedna z zawodniczek VakifBank Stambuł przy ataku nie trafiła w boisko. Partia zakończyła się triumfem Developresu 29:27. Tym samym siatkarki klubu z Rzeszowa doprowadziły do wyrównania.

W trzeciej części spotkania siatkarski tureckiego zespołu bardzo dobrze prezentowały się na boisku. Potrafiły skutecznie powstrzymywać ofensywne zapędy przeciwniczek. Dzięki temu były w stanie wyjść na kilkupunktowe prowadzenie. Ekipa VakifBank Stambuł wygrała trzecią partię ćwierćfinałowego meczu Ligi Mistrzyń 25:19.

Podczas czwartego seta prawie przez cały czas zawodniczki polskiego klubu były na prowadzeniu. Mimo to końcówka seta była nerwowa. Nie było wiadomo, która drużyna przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Podopieczne Stephane Antigi dzięki kilku mocnym serwisom były w stanie zwyciężyć (29:27). Przez to o wyniku pierwszego ćwierćfinałowego starcia musiał zadecydować tie-break, w którym skuteczniejsze okazały się zawodniczki Developresu (15:12). Dzięki temu klub z Tauron Ligi niespodziewanie pokonał finalistę poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń.

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. rzeszow112.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.