Z pewnymi problemami, ale jednak drużyna KS Developres Rzeszów wygrała z Pałac Bydgoszcz. W meczu jednak nie brakowało wyrównanej walki oraz emocji. MVP została Juliete Fidon-Lebleu.
W ostatnim sprawdzianie przed meczem w Lidze Mistrzyń KS Developres Rzeszów wygrał z Pałac Bydgoszcz 3:1. W spotkaniu jednak nie brakowało emocji, a przez trzy sety gra była bardzo wyrównana. Dopiero w czwartej partii rzeszowianki pokazały pełną moc.

Składy:
KS Developres Rzeszów: Polańska, Rasińska, Blagojević, Stencel, Kaczmar, Lazić i Krzos, oraz Kiera van Ryk, Grabka, Krajewska

Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz: Dascalu, Ziółkowska, Hawryła, Żurowska, Michalewicz, Bidas i Jagła, oraz Mazurek, Lijewska



Pierwszego seta obydwa zespoły zaczęły od mocnej wymiany bloków po obu stronach, ze strony rzeszowianek padł też as serwisowy od Anny Stencel (8:9). W dalszej części spotkania żadna ze stron nie umiała wyjść poza 2-punktową przewagę, obydwa zespoły popełniały tyle samo błędów (17:16). Przełamanie nastąpiło dopiero w końcówce na korzyść Rzeszowa, na parkiecie pojawiła się atakująca Kiera van Ryk, i od razu popisała się kilkoma punktowymi atakami na kontrach (20:17). Pierwsza partia zakończyła się wygraną Developresu, po ataku w aut Eweliny Żurawskiej.

Druga partia rozpoczęła się w niemal identyczny sposób jak poprzednia. W ekipie z Rzeszowa na lewym ataku znakomicie radziła sobie przyjmująca Jelena Blagojević (12;10). Jednak ekipa z Bydgoszczy też nie pozostawała dłużna, w ekipie Rysic pojawiały się błędy własne. I tak po minimalnego prowadzenia z Rzeszowa nastąpiła zmiana, i to zespół Bydgoszczy wyszedł na 3-punktowe prowadzenie (16:19). Trener Antiga prosił o czas, na parkiecie pojawiły się też na dłuższy czas Kiera van Ryk, Juliete Fidon-Lebleu oraz Marta Krajewska. Jednak Rzeszowiankom nie udało się zatrzymać rozpędzonych Bydgoszczanek, i druga partia doprowadzeniem do remisu przez gości (21:25).

Trzeciego seta Rzeszowianki zaczęły w nieco zmienionym składzie w stosunku do wyjściowej szóstki, na parkiecie pozostały Kiera van Ryk oraz Juliete Fidon-Lebleu. Już na początku po obu stronach mogliśmy zaobserwować równą wymianę ciosów ze stron obydwóch zespołów (8:6). Dalej obraz gry nie za wiele się zmienił, żadna z drużyn nie wyszła dalej niż 2-punktowe prowadzenie (15:14). Podobnie jak w pierwszym secie, przełamanie nastąpiło dopiero w końcówce. Zespół z Bydgoszczy popełniał błędy własne w ataku, asa serwisowego dołożyła Anna Stencel, a w ataku obudziła się Kiera. Rozpędzone Rzeszowianki wygrały trzeciego seta dość pewnie, bo 25:19.

W czwartym secie tylko z początku była wyrównana walka. Potem rzeszowiaki dzięki znakomitej grze całego zespołu, szczególnie Jeleny Blagojević w obronie, ale także błędom zespołu z Bydgoszczy wypracowały sobie na tyle wysoką przewagę, że nic im nie mogło zagrozić (17:10). Czwarta partia została w pewny sposób wygrana przez KS Developres Rzeszów 25:16.