- Ale cóż to była za wizyta!!! Całą sobotę i niedzielę Mikołaj się przebierał i przesiadał do różnych pojazdów. Raz był dostojnym Świętym Mikołajem, biskupem z Miry to znów wesołym Mikołajem rodem z Laponii. Obie wersje były fantastyczne. Tak samo jak jego niesamowite pojazdy i towarzyszące mu grupy aniołów, elfów i śnieżynek - podkresla Małgorzata Wisz. Akcja była inicjatywą pracowników GOKiR, którzy podczas pandemii szukali oryginalnych sposobów działania.
- Długotrwałe zamknięcie w domach i śnieg, który sypnął na kilka dni przed 6 grudnia, wyzwoliły w ludziach tak wielkie pragnienie przeżycia czegoś pięknego, że musiało się ono w jakiś sposób zmaterializować. Zaczęło się więc od otwarcia w każdym ośrodku kultury w gminie Czarna Piernikowej Manufaktury. Każdy pracownik ośrodka organizował własną produkcję, zapraszając do współpracy chętne organizacje ze swojego „podwórka”. - mówi Małgorzata Wisz, dyrektor GOK Czarna.
I wtedy się zaczęło.

Do działania ruszyły panie z Kół Gospodyń Wiejskich, sołtyski i sołtysi oraz wszyscy chętni. Ugniatali, piekli, ozdabiali całymi wieczorami. Mieszkańcy na każdym etapie mogli podglądać, jak idzie praca, bo w sieci pojawiły się cudowne, "pachnące wręcz" relacje. Następnie pierniki zapakowano, dodając do nich słodycze i wszystko przekazano świętemu Mikołajowi, który miał przybyć z wizytą...

- Ale cóż to była za wizyta!!! Całą sobotę i niedzielę Mikołaj się przebierał i przesiadał do różnych pojazdów. Raz był dostojnym Świętym Mikołajem, biskupem z Miry to znów wesołym Mikołajem rodem z Laponii. Obie wersje były fantastyczne. Tak samo jak jego niesamowite pojazdy i towarzyszące mu grupy aniołów, elfów i śnieżynek - podkresla Małgorzata Wisz.

Mikołajowie poruszali się po wszystkich miejscowościach gminy Czarna wspaniałymi saniami na kołach zaprzężonymi w konie albo….w samochód strażacki, ciężarówką z otwartą ozdobioną i oświetloną przyczepą, traktorem i na motocyklach.

Akcja była możliwa dzięki zaangażowaniu ośrodków kultury, OSP, KGW, stowarzyszeń, sołtysów, i indywidualnych darczyńców. Oto prawdziwi MIKOŁAJOWIE Gminy Czarna:

W Woli Małej:
Panie z KGW i Zespół Śpiewaczy i Kapela Wolanie , Lesław Inglot i jego Cukiernia Wiolinka, Witold Drapała , sołtys Edward Guzy, kierowca pojazdu Mikołaja Wojciech Klucz.

W Zalesiu:
Druhny i Druhowie Ochotnicza Straż Pożarna w Zalesiu, Anna Smoleń bibliotekarka oraz mamy z Rady Rodziców przy Zespół Szkół im. św. Jana Kantego w Zalesiu.

W Krzemienicy:
Sołtys Wincenty Morycz, Członkowie Zespołu Regionalego Wesele Krzemienickie, Bartosz Buk, Marta Buk, Dorota Dec, Adam Kunysz, Danuta Kudelicz, Gabriela Lencznar i Wiesław Panek. Przy pieczeniu i zdobieniu pierników angażowały się Karina Guzek - Buk i Anna Turkosz.

W Medyni Głogowskiej:
Mateusz Naworol, Gosia Pawluk , Tadeusz Kowal, Jagodka Kowal, Kamil Koczela, woźnica Stanisław Lepionka.

W Medyni Łańcuckiej:
Motocykliści: Ryszard Tracz, Łukasz Chmiel, Tadeusz Witek, Bartosz Golec, Kierowca fabryki Mikołaja - Teresa Janusz Chmiel, Stowarzyszenie Klub Kobiet - Jagodzianki, Konstancja Plizga, Agnieszka Dziubek, Jola Plizga, Małgosia Witek, Mariola Łukasz, Edyta Kot i Marek Stanisław Kępa.

W Dąbrówkach:
Wiesław Gwizdak, panie z KGW Dąbrówczanki, motocykliści; Jacek i Adam Albigowski, Roman i Ewa Frączek.

W Czarnej:
Panie ze Stowarzyszenia SZABA, Druhny i Druhowie z Ochotnicza Straż Pożarna w Czarnej, Kasia i Krzysztof Orłoś, Sołtys Jowita Baran wraz z elfami pomocnikami.