Asseco Resovia Rzeszów wygrała w pewny sposób z GKS Katowce w ramach 16. kolejki PlusLigii. MVP spotkania został kapitan gospodarzy Fabian Drzyzga.
Asseco Resovia Rzeszów wygrała po raz drugi z rzędu w tym sezonie mecz na 3:0. Tym razem gospodarze w pewny sposób pokonali GKS Katowice. Po raz kolejny na parkiecie dominowali Fabian Drzyzga oraz Klemen Cebulj.

Asseco Resovia Rzeszów: Drzyzga, Buszek, Hain, Cebulj, Butryn, Tammema i Pottera, oraz Domagała, Jendryk

GKS Katowice: Nowakowski, Szymański, Zniszczoł, Jarosz, Firlej, Kwasowski i Watten, oraz Musiał, Nowosielski, Buchowski, Kohut, Ogórek,

Pierwszą partię Asseco Resovia Rzeszów ustawiła sobie już na początku seta. Rzeszowianie wypracowali sobie wysoką przewagę (10:5). Szczególnie pomogła w tym skuteczna zagrywka ,która uniemożliwiała Katowiczanom wyprowadzenie pierwszej akcji. Szczególnie dobrze w tym elemencie meldował się słoweński przyjmujący Klemen Cebulj. Dalej ta przewaga była przez gospodarzy powiększana. Pierwszy set zakończył się wysoką wygraną Asseco Resovii 25:13.

Druga partia wyglądała już zdecydowanie inaczej. Obydwa zespoły w pierwszej części seta szły z wynikiem łeb w łeb. Później jednak GKS Katowice przy stanie po 14 wypracował sobie kilkupunktową przewagę (15:19). Jednak siatkarze Asseco Resovii Rzeszów szybko się otrząsnęli i zaczęli odrabiać tą stratę. Na zagrywce znów szalał Klemen Cebulj oraz Fabian Drzyzga. Siatkarze Resovii wywalczyli także dwie ważne długie akcje. Drugi set zakończył się wygraną Rzeszowa 25:23.

Trzecia partia, podobnie jak pierwsza, już na początku ułożyła się po myśli Asseco Resovii Rzeszów. Gospodarze wypracowali sobie 5-punktową przewagę (9:4). Wprawdzie później gospodarzom zdarzył się kilkupunktowy zastój, a siatkarzom z Katowic udało się odrobić kilka punktów, jednak po wzięciu czasu przez Alberta Giulianiego rzeszowianie szybko wrócili do pewnej gry. Ostatecznie udało im się wygrać trzeciego seta 25:19.