58 razy tylko w minioną środę (30 grudnia 2020) wyjeżdżali podkarpaccy strażacy do usuwania skutków silnie wiejącego wiatru, który dał się we znaki mieszkańcom Podkarpacia.
58 razy tylko w minioną środę wyjeżdżali podkarpaccy strażacy do usuwania skutków silnie wiejącego wiatru, który dał się we znaki mieszkańcom Podkarpacia. Silny wiatr uszkodził poszycia kilku dachów. Strażacy usuwali też powalone konary drzew.

- Nasze interwencje głównie polegały na usuwaniu połamanych konarów i drzew leżących na jezdniach, chodnikach i na posesjach. W siedmiu przypadkach strażacy pomagali zabezpieczyć uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych - mówi bryg. Marcin Betleja rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Najwięcej interwencji służb odnotowano w powiatach: przemyskim, strzyżowskim, lubaczowskim, tarnobrzeskim oraz leżajskim.

Sporo pracy mieli druhowie z OSP i PSP w powiecie tarnobrzeskim.

- We wtorek 29 grudnia 2020 o godzinie 11:31 do Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu, wpłynęło zgłoszenie o uszkodzonym na skutek silnego wiatru dachu nad budynkiem w Gorzycach. Do zdarzenia zadysponowano OSP Gorzyce. Po przybyciu na miejsca akcji stwierdzono, że został uszkodzony dach z budynku. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz poprawieniu blachy i ponownym jej przykręceniu - informuje strona Tarnobrzeg 112 - Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego.

W tym samym dniu już po godzinie 14.00, - służby odebrały zgłoszenie o zerwanej części pokrycia dachowego na budynku pustostanu. Wisząca blacha stwarzała zagrożenie dla samochodów oraz pieszych. Na miejsce zadysponowano zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w Wielowsi. Po dojeździe strażaków na miejsce stwierdzono, iż budynek jest na tyle wysoki, iż potrzebne będzie dodatkowe wsparcie. Wobec tego do pomocy przyjechały dwa dodatkowe wozy strażackie z Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu, między innymi podnośnik hydrauliczny. Strażacy usunęli wiszącą blachę, neutralizując w ten sposób zagrożenie, jakie stwarzała. - informuje strona Tarnobrzeg 112.


Na szczęście nic nikomu się nie stało - podkreśla bryg. Marcin Betleja rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.