Po pięciosetowym pojedynku Asseco Resovia jednak przegrywa z VERVA Warszawa Orlen Paliwa. MVP spotkania został wybrany Bartosz Kwolek.
Mimo iż Rzeszowianie lepiej zaczęli to spotkanie, to jednak na dłuższą metę nie dali rady lepiej dysponowanym dzisiaj siatkarzom VERVY Warszawa. Po dwóch znakomitych setach, trzeci, zwarty, a na końcu tie-break zdecydowanie nie poszedł po myśli gospodarzy. MVP spotkania został wybrany Bartosz Kwolek.

Składy:
Asseco Resovia:
Drzyzga, Buszek, Jendryk, Cebulji, Burtyn, Tammemaa, Mariański oraz Potera

VERVA Warszawa: Kwolek, Krinidad, Wrona, Nowakowski, Superlak, Fornal, Wojtaszek

Już na początku pierwszego seta trener gospodarzy musiał prosić o czas, ponieważ Asseco Resovia popełniła masę błędów własnych, przez co przegrywali już 1:5. Jednak po chwili rolę się odwróciły. Gospodarze szybko doprowadzili do remisu, i ta wyrówna gra toczyła się do dwudziestego punktu. Za to w końcówce to siatkarze Vervy popełnili kilka błędów własnych w ataku, przez co gospodarze wyszli na prowadzenie, co pozwoliło im wygrać tego seta do 22.

Druga partia zaczęła się w niemal identyczny sposób jak pierwsza. Siatkarze Resovii mieli problemy z przyjęciem kilku piłek, jednak przy stanie 2:6 poprawili swoją grę, i po chwili na tablicy wyników był już remis. Ale za chwilę sytuacja znów się powtórzyła. Dopiero przy stanie po 20 siatkarze Resovii dogonili swoich rywali. Drugi set także zakończył się wygraną Rzeszowian, jednak dopiero po grze na przewagi, i asie serwisowym na sam koniec Klemena Cebulja.

Trzecią partię lepiej dla odmiany rozpoczęli przyjezdni, którzy po atakach Michała Superlaka wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:8) i długo je utrzymywali. Później, dzięki atakom Burtyna oraz Cebuljia gospodarze zniwelowali tą przewagę do jednego oczka (15:16). Wtedy jednak znowu przypomniał o sobie Superlak i goście ponownie odskoczyli (18:21). Tego prowadzenia już nie oddali i cały set zakończył się wynikiem 22:25.

Pierwsze fragmenty czwartego seta to popis sił Asseco. Po ataku Karola Burtyna ich przewaga wynosiła już 5 oczek (8:3). Wtedy do gry wrócili przyjezdni którzy za sprawą Jana Fornala i autowym ataku Karola Burtyna zmniejszyli przewagę do 1 punktu (8:7). Po chwili a aut atakuje Rafał Buszek i goście niespodziewanie wychodzą na prowadzenie (8:9). Po kilku chwilach Superlak z lewego skrzydła i VERVA powiększyła przewagę (10:12). Na zagrywce pojawił się Cebulj i zdobył asa serwisowego (15:14). Na to odpowiedział jednak Kwolek który również zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (15:17). Po chwili fatalnie w ataku pomylił się Fornal i gospodarze doprowadzili do wyrównania (19:19). Ostatnie słowo w tym secie należało do przyjezdnych którzy zdobyli ostatni punkt w tej partii po błędzie w polu serwisowym Tammemaana (23:25).

Tie-break od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Siatakrze Asseo Resovii popełniali masę błędów własnych, zaś siatkarze VERVY Warszawa skrupulatnie wykorzystywali każdy, choćby najmniejszy błąd swoich rywali. W konsekwenj Asseo Resovia przegrała piątego seta do 10, w całym spotkaniu zdobywają zaledwie jeden punkt.