W ostatnim sprawdzanie przed Ligą Mistrzyń w 14. kolejce TauronLigi KS Developres Rzeszów wygrywa u siebie z BKS BOSTIK Bielko-Biała. MVP została wybrana Kiera Van Ryk.
Mimo iż KS Developres Rzeszów w trzech setach pokonał siatkarki BKS BOSTIK Bielsko-Biała, to jednak zespół gości pokazały na boisku kawał dobrej siatkówki, szczególnie w obronie. Jednak na dłuższą metę nie dały one lepiej dysponowanym siatkarkom z Rzeszowa. Rysice tym samym zdały ostatni test przed podróżą do Niemiec na mecze Ligi Mistrzyń. MVP spotkania została wybrana Kiera Van Ryk.

Składy:
KS Developres Rzeszów:
Van Ryk, Krajewska, Blagojević, Stencel, Efimienko-Młotkowska, Lazić i Krzos, oraz Przybyła, Fidon-Lebleu

BKS BOSTIK Bielsko-Biała: Kazała, Janiuk, Kossanyiova, Świrad, Orvosova, Gajewska i Drabek

Na początku pierwszego seta obydwie drużyny pokazały kawał ładnej siatkówki, szczególnie siatkarki Bielsko-Biała, które zaprezentowały kilka ładnych obron. Dopiero przy stanie po 12 nastąpiło przełamanie. W pole zagrywki weszła KS Developres Rzeszów weszła Alexandra Lazić, dzięki której udało się osiągnąć 9-punktową przewagę. Pierwsza partia zakończyła się atakiem w siatkę z drugiej linii siatkarek z Bielska-Białej, a tym samym wysoką wygraną Rysic 25:15.

Przez znaczną część drugiego seta obydwa zespoły toczyły ze sobą niezwykle wyrównaną walkę, a jednej czy drugiej drużynie udało się wyjść maksymalnie na 2-punktowe prowadzenie. Nie wiele zmieniło także wprowadzenie Juliet Fidon-Lebleu za Alexandre Lazić. Z kolei siatkarki z Bielska-Białej dalej pokazywały bardzo ładną grę w obronie, która raz po raz przekłada się na skutecznie kontrataki. Dopiero przy stanie po 20 na zagrywce pojawiła się Anna Stencel, i to pozwoliło Rzeszowiankom na osiągnięcie 3-punktowego prowadzenia, którego już nie wypuściły. Druga partia zakończyła się skutecznym atakiem Kiery Van Ryk (25:22).

Trzecia partia zaczęła się niemal identycznie jak pierwsza. Już na początku Rzeszowianki osiągnęły minimalnie, bo 3-punktowe prowadzenie, jednak siatkarki z Bielska-Białej szybko je odrobiły (5:5). Przełamanie nastąpiło dopiero przy stanie po 10. Wtedy to Rysice popisały się kilkoma skutecznymi zagrywkami. Pozwoliło im to wypracowanie 5-puktowej przewagi, którą następnie systematycznie powiększały (17:12). Mimo, iż trener gości dwa razy wziął czas, nie zmieniło to obrazu gry na boisku. Co prawda na końcu siatkarkom z Bielska-Białej udało się odrobić część strat, to jednak Rysice szybko pokonały ten chwilowy zastój, wygrywając trzeciego seta 25:21.