Aż pięciu setów potrzebował ŁKS Commercecon Łódź, aby pokonać na własnej hali KS Developres Rzeszów. MVP spotkania została wybrana Krystyna Strasz.
W niedzielnym meczu na szczycie po pięciosetowym boju KS Developres Rzeszów jednak uległ na wyjeździe ŁKS Commercecon Łódź. Mimo dzielnej postawy, Rysice jednak uległy lepiej dysponowanym Łodziankom. Tym samym rywalizacja w tabeli stała się jeszcze bardziej emocjonująca. MVP spotkania została wybrana Krystyna Strasz.

Składy:
ŁKS Commercecon Łódź:
Wójcik, Lazović, Ninković, Bongaerts, Alagierska, Zaroślińska-Król i Saad, oraz Pacak, Straasz,

KS Developres Rzeszów: Polańska, Van Ryk, Krajewska, Blagojević, Efimienko-Młotkowska, Fidon-Lebleu i Krzos, oraz Lazić,

Od kilkupunktowego zaczęły Łodzianki tego pierwszego seta (4:1). Chwilę później jednak gospodynie popełniły kilka błędów własnych w ataku m.in. Katarzyna Zaroślińska-Król. Dzięki temu Rzeszowiankom nie dość, że udało się doprowadzić do remisu, to wyjść na 3-punktowe prowadzenie. Siatkarkom Developresu udało się je utrzymać do stanu po 18, kiedy to Łodzianki doprowadziły do wyrównania. Do końca seta nie było wiadomo, kto wygra tego seta. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się grą na przewagi, i zwycięstwem Rzeszowianek 26:24.

Drugiego seta Rzeszowianki zaczęły od zmiany w przyjęciu. W miejsce Juliet Fidon-Lebleu pojawiła się Alexandra Lazić. Praktycznie przez cały drugi set to Łodzianki prowadziły różnicą trzech punktów, jednak praktycznie 90 proc. Piłek była grana do jednej zawodniczki – Kiery Van Ryk. Jednak Rzeszowiankom w końcówce udało się dogonić swoje rywalki, ale Łodzianki były już na tyle rozpędzone, że nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia, w konsekwencji czego wygrały tego drugiego seta do 23, a w całym meczu mieliśmy remis po 1 w setach.

W pierwszej połowie trzeciej odsłony tego spotkania prowadzenie miedzy zespołami zmieniało się ja w kalejdoskopie. Raz jedna drużyna, raz druga. Z kolei od stanu po 12 obydwie drużyny szły z wynikiem po równo. Jednak przy stanie po 15 kilka razy na prawnym ataku została zablokowana Kiera Van Ryk, przez co Łodzianki wyszły na 5-punktowe prowadzenie. Wprawdzie chwilę później Rzeszowiankom udało się odrobić kilka punktów, jednak było to za mało na rozpędzone już gospodynie, przez co wygrały one tego seta do 25:22.

W czwartej odsłonie dwa razy siatkarki KS Developresu Rzeszów osiągały kilkupunktowe prowadzenie, i dwa razy były doganiane przez swoje rywali. Dopiero przy stanie po 17 po raz trzeci Rysice wypracowały sobie 4-punktową przewagę. Wydawało się, że końcówka będzie należeć do Rzeszowianek, jednak nic bardziej mylnego. Łodzianki się spięły, i w samej końcówce doprowadziły do remisu. Ostatecznie jednak to Rysice utrzymały nerwy na wodzy, doprowadziły do tie-break’a.

Piąty set zaczął się tak samo jak końcówka poprzedniej partii – od wyrównanej gry obydwu zespołów. Jednak przy stanie po 6 trzy razy na bloku zostały złapane Rzeszowianki, dzięki czemu Łodzianki wyszły na 3-punktowe prowadzenie. Mimo dzielnej walki rzeszowianek do końca Łodzianki nie oddały prowadzenia już do końca seta, dzięki czemu wygrały tego seta do