W ramach akcji zbierania podpisów na Podkarpaciu zebrano ich ponad 46 tys. Dziękujemy wszystkim za zebrane głosy poparcia. Rafał Trzaskowski na pewno nie będzie dzielił Polaków.
W całym kraju, także na Podkarpaciu, zakończyła się akcja zbiórki podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. W województwie Podkarpackim zebrano ich ponad 46 tys. To jest znacznie więcej jak pod kandydaturą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

- Podpis naszych wyborców jest wyrazem opowiedzenia się za Polską demokratyczną i solidarną. Jest także wyrazem sprzeciwu, który daleko przerósł takich ludzi jak Maciej Szczepański czy Władysław Gomułki - tak mówił na konferencji prasowej Zdzisław Gawlik.

Pozostaje jednak pytanie: skoro Małgorzata Kidawa-Błońska była równie znakomitą kandydatką, to dlaczego na jej liście udało się zebrać około 16 tys. podpisów ? To przecież znacznie mniej niż liczba podpisów dla nowego kandydata ?

Drugi etap to będzie już czysta kampania wyborcza. Będzie się ona przejawiała w akcji banerowej, bilbordowej czy akcją rozwieszania plakatów. Zakończy się on w dniu 28 czerwca. Ale jeśli spojrzeć na to dokładnie, to Rafał Trzaskowski prowadził swoją kampanię już na drugi dzień po ogłoszeniu jego na kandydata na Prezydenta przez zarząd PO. Tylko, że do momentu ogłoszenia daty wyborów przez Marszałek Elżbietę Witek nie nazywano tego kampanią, ale spotkaniami z wyborcami. Dokładnie tak samo było w trakcie ostatnich wyborów samorządowych na Prezydenta Warszawy. W tamtych też Rafał Trzaskowski i Patryk Jaki do momentu ogłoszenia daty wyborów nie nazywali tego kampanią wyborczą, ale spotkaniami z wyborcami. A warto przypomnieć, że obydwaj pochodzili z kompletnie innych okręgów wyborczych niż Warszawa.

- Mieliśmy 18-latków, ale także ludzi z 1932 roku. Dawno czegoś takiego nie widzieliśmy na Podkarpaciu. Zdarzali się także wyborcy PiS-u, bo widzą co robi ta partia w całej Polsce - tak dodawała europosłanka Elżbieta Łukacijewska.

Politycy zapewniali także, że Rafał Trzaskowski na pewno nie będzie dzielił w żaden sposób społeczeństwa. Będzie on po partnersku traktował samorządy oraz przestrzegał konstytucji. Jednak w żaden sposób nie potrafili powiedzieć kiedy kandydat na Prezydenta pojawi się na Podkarpaciu.