Rada Regionalna PiS na Podkarpaciu oficjalnie poparła Ewę Leniart w bojach o fotel prezydenta Rzeszowa. Jednak termin wyborów wcale nie jest jeszcze pewny, i mogą one zostać przełożone.
Przypomnijmy, w środę Ewa Leniart ogłosiła swój start w wyborach na prezydenta Rzeszowa. Chodć wojewoda oficjalnie jest członkiem PiS, to ogłosiła start ze swojego komitetu, bo chce przekonać do siebie jak największą ilość mieszkańców.

- Kandyduję nie z ramienia partii politycznej, ale z własnego komitetu. W ten sposób chcę połączyć wszystkie środowiska, zwłaszcza te, które do tej pory były pomijane - mówiła w środę Ewa Leniart. Więcej o tym przeczytacie państwo tutaj: Leniart: Jestem kandydatem niezależnym

Z kolei w środę wieczorem obradowała Podkarpacka Rada Regionalna PiS, pod przewodnictwem byłego Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. W sposób jednogłośny poparła ona Ewę Leniart w walce o prezydenturę Rzeszowa.

- Uznaliśmy, że to jest naprawdę jedna z najlepszych kandydatek, jaka mogła się pojawić w historii wyborów na urząd prezydenta. Dlatego jednomyślnie Rada Regionalna przyjęła poparcie dla kandydatury pani Ewy Leniart na urząd prezydenta miasta Rzeszowa w przyspieszonych wyborach - powiedział Szlachta.

Zaznaczył także, że obecna wojewoda jest powszechnie znana w lokalnym środowisku, oraz ma "dobry wizerunek mediany". Przypomniał także, że w poprzednich latach była ona doradcą wojewody, dyrektorem oddziału IPN, zdobyła mandat radnej sejmiku województwa podkarpackiego i mandat poselski, jest też nauczycielem akademickim. Jest dobrze znana w środowisku medycznym, gospodarczym, a także fundacji oraz stowarzyszeń.

Wybory będą opóźnione ?

Chodź najważniejsi politycy partii rządzącej zapewniają, że wybory na prezydenta Rzeszowa nie będą opóźnianie, to jednak ze względu na trwającą epidemię mogą one zostać przełożone.

- Wszyscy będziemy dążyć do tego, żeby te wybory się odbyły w czasie regulowanym przez prawo, ale na dziś nie można sondować czy faktycznie tak się stanie - mówiła kilka tygodni temu wojewoda.

Innego zdania jest jednak Andrzej Szlachta. - Patrząc na obecną sytuację epidemiczną, istnieje spore prawdopodobieństwo, że do tego czasu obecny stan rzeczy niewiele się zmieni, wobec czego te wybory będą musiały się odbyć w późniejszym terminie - mówił Andrzej Szlachta.