Waldemar Kotula ogłosił dziś oficjalnie nazwę swojego komitetu. Będzie to "Komitet Wyborczy Wyborców Waldemar Kotula-Porozumienie Dla Rzeszowa". Jego sztab wyborczy ma zbierać podpisy w całym Rzeszowie.
To już siódmy komitet zarejestrowany w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa. Wcześniej udało się to Maciejowi Masłowskiemu, Grzegorzowi Braunowi, Marcinowi Warchołowi, Ewie Leniart, Konradowi Fijołkowi oraz Małgorzacie Grzywie z partii "Polska 2050". Teraz do tego grona dołączył siódmy, członek "Porozumienia", Waldemar Kotula. Nazwą jego będzie: Komitet Wyborczy Wyborców Waldemar Kotula-Porozumienie Dla Rzeszowa

- Szanowni Państwo, Mieszkańcy Rzeszowa, wybór gospodarza Miasta jest zawsze świętem demokracji. To wy zdecydujecie, w czyje ręce oddacie losy swojej i naszego miasta. Od dziś oficjalnie przekazuje Państwu do wyboru swoją ofertę. Mam wokół siebie zgromadzonych ekspertów z różnych dziedzin naszego życia, ale to Was przede wszystkim będę chciał słuchać w sprawach rozwoju naszego miasta, żeby się nam żyło wszystkim lepiej. Jestem reprezentantem środowiska proeuropejskiego, prosamorządowego wspierające gospodarkę. Dewizą moją jest budowanie Porozumienia ponad podziałami dla naszego pięknego miasta Rzeszowa. Jako inżynier, informatyk, programista, uruchomiłem portal internetowy, na którym możecie Państwo zdalnie zgłaszać swoje propozycje - mówił Waldemar Kotula, kandydat na prezydenta.

Kandydat na prezydenta Miasta Rzeszowa zachęcał również do dołączenia do jego komitetu wyborczego, zapraszając także wszystkich mieszkańców do rozmów oraz omawiania wizji wspólnego rozwoju miasta.

- Mam świadomość, że w czasie pandemii kampania, ale także i zbiórka podpisów będzie mieć zupełnie inny charakter. Dlatego też chciałbym zapewnić Państwa, że we wszystkich miejscach zbierania podpisów zachowane będą niezbędne środki reżimu sanitarnego. Wszelkie informacje o takich miejscach znajdziecie Państwo na stronie internetowej oraz Facebooku. W trakcie kampanii będzie chciał odwiedzić wszystkie osiedle naszego miasta, gdyż jednym z moich punktów prezydentury jest utworzenie budżetów dzielnic, aby upodmiotowić mieszkańców - dodał kandydat.