Oddala się szansa dla KS Developres Rzeszów finał TuronLigi. Rysice przegrały w trzech setach z lepiej dysponowanymi dzisiaj Łodziankami. MVP spotkania została Katarina Lazović.
Tylko trzech setów potrzebował ŁKS Commercecon Łódź, aby w pierwszym meczu półfinałowym pokonać KS Developres Rzeszów. Co prawda Rysice w każdej partii pokazały wolę walki, jednak były za słabe dla lepiej dysponowanych w tym spotkaniu Łodzianek. Szczególnie na prawym ataku, jak i na zagrywce, brylowała dziś dobrze znana na Podpromiu Katarzyna-Zaroślińska-Król. MVP spotkania została Katarina Lazović.

Składy:
KS Developres Rzeszów:
Polańska, Van Ryk, Krajewska, Blagojević, Efimienko-Młotkowska, Juliette Fidon-Lebleu, Krzos i Przybyła, oraz Grabka, Rasińska, Kaczmar i Lazić

ŁKS Commercecon Łódź:Wójcik, Lazović, Ninković, Bongaerts, Alagierska, Zaroślińska-Król

Niedobrze dla Rzeszowianek zaczął się ten pierwszy set. Już od samego początku Rysice miały problemy zarówno z przyjęciem, co przekładało się na nieumiejętność kończenia pierwszej akcji. Żadna z drużyn nie drużyn nie doszła nawet do 15 punktu, a już trener Antiga wykorzystał dwa czasy. Łodzianki trzymały swoje rywalki mniej więcej do 18 punktu. Później to z kolei KS Developres Rzeszów wziął się do roboty, przy dwudziestym punkcie doprowadzając do remisu. Jednak okazało się, że Łodzianki były na tyle dobrze dysponowane w tym secie, że mimo twardej końcówki, wytrzymały presję, wygrywając pierwszego seta na przewagi (25:27).

Zupełnie inaczej wyglądała już druga partia. KS Developres Rzeszow wszedł na nią, jakby ktoś na nie wylał kubeł zimnej wody po przegranej w pierwszej partii. Rysice zaczęły przede wszystkim kończyć pierwsze akcje. Swoje ataki kończyła już nie tylko Jelena Blagojević, ale także Ola Rasińska (zmieniona za Kiere) i Juliet Fidon-Lebleu. Co prawda Rzeszowianki na chwilę stanęły w połowie seta, jednak szybko powróciły do wyrównanej gry (21:20). Ale końcówka już należała do Łodzianek. Szczególnie zabłysnęła tu Katarzyna Zaroślińska-Król, która kończyła wszystkie ataki z prawej strony. I tak zamiast remisu po 1, w meczu mieliśmy wynik 0:2 (23:25).

Trzeciego seta trener Antiga zaczął od lekkich przemeblowań w wyjściowym składzie. W miejsce Oli Rasińskiej wróciła Kiera Van Ryk, a na przyjęciu, w miejsce Juliet Fidon-Lebleu, zameldowała się Alexandra Lazić. Okazało się to skuteczne, ponieważ KS Developres szybko wyszedł na prowadzenie (8:5). Ta dobra passa utrzymała się do stanu 14:11. W tym momencie na zagrywce w drużynie Łodzianek pojawiła się Zaroślińska-Król, a rywalkom Rzeszowianek nie dość, że udało się doprowadzić do remisu, to po pewnym czasie także wyszły na prowadzenie. Mimo woli walki, Rzeszowiankom nie udało się doprowadzić nawet do remisu. Trzecia partia zakończyła się wynikiem 23:25.