Policja zatrzymała do kontroli 42-letniego mężczyznę, który jechał autem bez zapiętych pasów. Po przeszukaniu pojazdu okazało się, że to przewinienie było z tego wszystkiego najmniejszym problemem.
Do zatrzymania 42-letniego mężczyzny doszło w czwartek około godziny 8 w Bieździadce podczas kontroli drogowej. Policjanci z jasielskiej drogówki, realizując zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa na drogach, zwrócili uwagę na kierującego osobowym fiatem, który nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Na widok radiowozu gwałtownie przyspieszył, próbując prawdopodobnie uniknąć kontroli drogowej.

Intuicja nie zawiodła policjantów. Podczas kontroli drogowej okazało się, że brak zapiętych pasów bezpieczeństwa nie był głównym powodem unikania kontaktu z policjantami. Z wnętrza samochodu wydobywał się charakterystyczny zapach marihuany. Mundurowi podczas przeszukania ujawnili w pojeździe kilkadziesiąt gramów marihuany. Mężczyźnie pobrano także krew do badania, ponieważ test na zawartość narkotyków w organizmie wskazał wynik pozytywny.

W realizację tej sprawy zostali zaangażowani także policjanci Wydziału Kryminalnego jasielskiej jednostki Policji, zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Funkcjonariusze podczas przeszukania w miejscu zamieszkania 42-latka, ujawnili specjalnie przystosowane namioty do uprawy konopi indyjskich. Policjanci zabezpieczyli łącznie 17 krzewów konopi w różnej fazie wzrostu oraz 13 worków z marihuaną, których łączna waga wyniosła 2,6 kilograma.

42-latek aresztowany. W domu uprawiał marihuanę


Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Wczoraj przyznał się do postawionych zarzutów posiadania i uprawy marihuany. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

42-latek aresztowany. W domu uprawiał marihuanę