Warta Poznań po słabym spotkaniu bezbramkowo zremisowała ze Stalą Mielec. Ten wynik sprawia, że jest dwóch rannych. Stal Mielec wciąż pozostała tym samym czerwoną latarnią ligi.
Gospodarze plasują się 7. lokacie i mają na koncie 32 punkty. Trzy ostatni ligowe spotkania to dla podopiecznych Piotra Tworka dwa zwycięstwa i jedna porażka - poznaniacy wygrali z Górnikem Zabrze i Podbeskidzie, jednak musieli uznać wyższość Legii. Goście zajmują ostatnie miejsce, a do dzisiejszych rywali tracą 13 oczek. W trzech poprzednich kolejkach ekipa Leszka Ojrzyńskiego zaliczyła dwie przegrane (Wisła Kraków i Piast Gliwice) i jedno zwycięstwo - z Podbeskidziem.

Składy

Warta Poznań: Adrian Lis- Jakub Kiełb, Aleks Ławniczak, Robert Ivanov, Jakub Kuzdra- Makana Baku, Mateusz Kupczak, Łukasz Trałka, Maciej Żurawski, Jan Grzesik- Mateusz Kuzimski
Stal Mielec: Rafał Strączek- Krystian Getinger, Marcin Flis, Bożidar Czorbadżijski, Mateusz Żyro- Robert Dadok, Mateusz Matras- Grzegorz Tomasiewicz, Maciej Domański, Andreja Prokić- Aleksandar Kolev

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Stadion: Grodzisk Wielkopolski
Kartki: 78. Trałka (Warta) – 29. Flis (Stal), 78. Żyro (Stal), 84. Tomasiewicz (Stal)

Przebieg spotkania

Pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Po stałym fragmencie piłka przeleciała przez pole karne Strączka, ale zabrakło zamknięcia. W odpowiedzi Biało-Niebiescy popisali się składną kontrą. Prokić wyłożył na 16 metr do Domańskiego, a ten uderzył obok słupka. Po 20 minutach powinno być 1:0 dla Stali. Mielczanie dobrze popędzili z wykorzystaniem skrzydła, piłka trafiła tuż przed bramkę Lisa, ale nikt nie zamknął tej akcji strzałem. Siedem minut później Kiełb zablokował strzał Domańskiego, który niepotrzebnie przyjmował dalekie podanie. Gdyby uderzył z pierwszej piłki mógł pokonać Lisa. W 25 min Czorbadzijski ruszył do przodu i dograł do Prokicia, ale podał zbyt mocno i napastnik nie zdołał opanować piłki. Warta próbuje ataku pozycyjnego, ale ma problem z wysokim pressingiem Stali. Goście natomiast wymieniają podania na własnej połowie i czekają na reakcję rywali. Do końca pierwszej połowy teoretycznie przeważała Stal, ale nie miała jakości, by otworzyć wynik. Warcie jeszcze mniej wychodziło, nie oddała strzału celnego, ale Zieloni słyną z takich meczów.

Druga połowa zaczęła się od próby Domańskiego, ale na posterunku był Lis, chociaż golkiper Warty miał problemy. Mielczanie wydawali się aktywniejsi, niż przed zmianą stron, kotłowało się w polu karnym gospodarzy, ale nadal bez efektu. Warta odpowiedziała celnym strzałem Trałki z dystansu. Gdy zegar wskazał godzinę gry zarysowała się przewaga zespołu trenera Tworka. W 66 min Ciekawa ofensywa Się Stali została przerwana gwizdkiem sędziego - Prokić był na spalonym. Kilka minut później Kuzdra posłał podanie przed bramkę i Czorbadzijski po raz kolejny udanie interweniował. Warta dosyć prostymi rozwiązaniami torowała sobie drogę pod mieleckie pole karne. W tym wszystkim nie brakowało chaosu i przypadku. Im bliżej końca meczu, tym odważniejsza była Stal, ale nadal nie tak, by zdominować Zielonych i objąć prowadzenie. Na 6 minut przed końcem podstawowego czasu gry potężnie zakotłowało się w polu bramkowym Stali. Dwukrotnie świetnie bronił Strączek i wynik nie uległ zmianie. Bohaterem Stali został Strączek, który w doliczonym czasie sparował strzał z dystansu na poprzeczkę i mecz skończył się bezbramkowym remisem. W końcówce mocno zaatakowała Warta. W 90 min Czyżycki podał przed bramkę do Baku, a ten przegrał pojedynek z Żyrą. W 94 min Warta mogła wyprowadzić cios dający trzy oczka. Makana Baku huknął sprzed pola karnego, a piłka po interwencji Strączka odbiła się od poprzeczki i wróciła do gry.

Finalnie Warta Poznań po słabym spotkaniu bezbramkowo zremisowała ze Stalą Mielec.