Apklan Resovia pokonuje Stomil Olsztyn po bramce w 85 minucie Bartosza Jarocha. Resovia tym samym umocniła się w walce o utrzymanie i jest na najlepszej drodze żeby zostać na zapleczu ekstraklasy.

Składy

Resovia: Karol Dybowski - Bartosz Jaroch, Nemanja Marković, Dawid Kubowicz, Kamil Słaby, Rafał Mikulec (70' Kamil Antonik), Josip Šoljić, Bartłomiej Wasiluk (70' Maksymilian Hebel), Radosław Adamski (58' Cezary Demianiuk), Karol Twardowski (58' Bartłomiej Kiełbasa), Jakub Wróbel (83' Przemysław Zdybowicz)

Stomil: Michał Leszczyński - Janusz Bucholc, Damian Byrtek, Rafał Remisz, Jurich Carolina, Damian Sierant, Sam van Huffel, Mateusz Skrzypczak (80' Jakub Tecław), Wojciech Łuczak, Hubert Szramka (46' Adrian Szczutowski), Jakub Mysiorski (69' Grzegorz Kuświk)

Przebieg spotkania

Do ostatniego momentu nie było wiadomo, czy olsztynianie zagrają na głównej płycie stadionu Resovii. Na kilkadziesiąt godzin przed meczem, murawa została zalana. Od piątku prowadzone były intensywne prace związane z odpompowaniem wody. Olsztyński klub przystał nawet na rozegranie spotkania na bocznym boisku. Delegat meczowy oraz sędziowie zadecydowali jednak na rozegranie meczu na głównej płycie.

Pierwsza część spotkania była niezwykle wyrównana. Najlepszą okazję do zdobycia bramki olsztynianie mieli w 36 minucie, gdy Wojciech Łuczak z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. W pobliżu pola karnego sytuacja jakich wiele: o piłkę walczy jeden z zawodników Resovii z Jurichem Caroliną. W 35 min Wojciach Łuczak huknął z rzutu wolnego, ale piłka trafiła tylko w poprzeczkę. W 40 min Karol Twardowki padł w polu karnym i gospodarze żądali przyznania rzutu karnego, jednak sędzia nakazał grac dalej. W samej końcówce Radosław Adamski uderzał z 20 metrów, jednak ponad poprzeczką.

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze którzy po już w 50 min mogli objąć prowadzenie, jednak po wrzutce Słabego niecelnie uderzał jeden z zawodników Resovii. W 56 min kolejną sytuację miała Resovia. Rafał Mikulec zagrał z w pole karne, tam pięknie do strzału złożył się Jakub Wróbel, ale pewnie w bramce Leszczyński. W 65 minucie gospodarze mieli znakomitą okazuję do zdobycia bramki. W zamieszaniu w polu karnym najpierw olsztyńscy obrońcy kilka razy zablokowali piłkę, aż w końcu złapał ją Michał Leszczyński. W ostatnich minutach "Duma Warmii" opadła z sił - wykorzystała to Resovia. W 74 min Maksymiilian Hebel uderzał z rzutu wolnego, piłkę sparował golkiper, ale dobitka niecelna. W 84 minucie przed polem karnym faulował Grzegorz Kuśwnik. Paweł Malec z Łodzi podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Bartosz Jaroch, który wprost z rzutu wolnego zaskoczył Leszczyńskiego. Jest to już kolejna taka bramka jego w tym sezonie.