22 kwietnia 2021 roku w Sanoku doszło do nietypowej kolizji. Mianowicie zarzuty postawiono poszkodowanemu, a nie sprawcy.
Wszystko ze względu na to, że to właśnie poszkodowany był pod wpływem alkoholu. Nie ominie go kara, pomimo tego, że to nietrzeźwy 49-latek jechał poprawnie.

Przebieg zdarzenia z nietrzeźwą ofiarą kolizji


Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o kolizji dwóch samochodów osobowych. Na dodatek jeden z uczestników zdarzenia odjechał. był to właśnie pijany poszkodowany. Funkcjonariusze na miejscu ustalili, że sprawcą wypadku była 21-letnia mieszkanka Sanoku, która prowadziła samochód marki Seat. Wjeżdżając z ulicy Traugutta w ulicę Jana Pawła II, zjechała na przeciwny pas ruchu. W wyniku tego uderzyła w jadący prawidłowo pojazd marki Opel.

Poszkodowany jednak natychmiast odjechał z miejsca zdarzenia. Zaparkował samochód na pobliskim parkingu i zaczął uciekać. To mu się nie udało ponieważ zatrzymali go świadkowie wypadku. Oni natomiast przekazali go w ręce funkcjonariuszy.

Policjantom udało się ustalić, że jest to 49-letni mieszkaniec powiatu sanockiego. To jedynka nie jedyna rzecz, której sie o nim dowiedzieli. Jego stan wskazywał na nietrzeźwość, dlatego został poproszony o poddanie się testom. Poszkodowany jednak odmówił. Dlatego została pobrana mu krew do badań na zawartość alkoholu. Potwierdziły one, że mężczyzna miał 1,2 promila alkoholu we krwi. Z tego względu został on zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Pozostawał tam do czasu wytrzeźwienia, aby mógł złożyć wyjaśnienia.

Konsekwencje jazdy pod wpływem alkoholu dla poszkodowanego


Pomimo tego, że to nie pijany mężczyzna był sprawcą zdarzenia, a właściwie jechał poprawnie, to właśnie jemu teraz grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat. Co więcej, Otrzyma on również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoką grzywnę. Sprawczyni wypadku była trzeźwa, dlatego prowadzone są wobec niej standardowe czynności wyjaśniające.


Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. terazKrosno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.