Samorząd Rzeszowa podpisał umowę z zakonem OO. Bernardynów na użytkowanie Ogrodów Bernardyńskich. Umowa została podpisana na czas nieokreślony i teren jest właśnie formalnie przekazywany miastu.
Zgodnie z zapisami umowy, miasto będzie w pełni zarządzało zlokalizowanym w centrum Rzeszowa ogrodem. Dotyczy to zarówno zieleni, jak i znajdujących się tam elementów małej architektury czy fontanny, która została już uruchomiona.

- Kwestia przekazania miastu Ogrodów Bernardyńskich była omawiana już od jakiegoś czasu, ale nie było takiej możliwości formalnej, gdyż ogrody zostały wybudowane z wykorzystaniem środków unijnych i w związku z trwałością projektu nie wchodziło to w grę - mówi Marek Bajdak,

Jednocześnie pełniący obowiązki funkcji prezydenta Rzeszowa dodaje, że teraz miasto będzie mogło zadbać o tę przestrzeń, o jej wykorzystanie do celów publicznych, ale także zapewni odpowiedni nadzór straży miejskiej, o co apelowały osoby mieszkające w pobliżu ogrodów.

Pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej kończą właśnie formalności związane z przekazaniem ogrodów samorządowi. Odbierane są poszczególne elementy ogrodu, aby było wiadomo czym dokładnie będzie dysponować miasto. Przejęte przez miasto Ogrody Bernardyńskie mają powierzchnię ok. 80 arów.

- Jest to bardzo cenny teren w samym centrum miasta, dlatego znakomicie nadaje się do wydarzeń o charakterze publicznym. W planach mamy organizowanie w tym miejscu różnych wydarzeń o charakterze kulturalnym, na przykład wystaw plenerowych czy koncertów - mówi Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie.

Jakie będą koszty utrzymania Ogrodów Bernardyńskich?

- Ciężko oszacować koszty. Na razie szacowanie kosztów obsługi Ogrodów jest działaniem trochę na wyrost. Prawdopodobnie będzie to kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, ale będzie to wiadomo na podstawie tego co mamy na innych terenach - mówi nam Monika Konopka z biura prasowego UM Rzeszowa.

A co z pomnikiem Czynu Rewolucyjnego?

Przy okazji przejęcia przez miasto ciężaru obsługi Ogrodów Bernardyńskich, zapytaliśmy także o sprawę zapowiadanej już od wielu lat możliwości przejęcia przez miasto Pomniku Czynu Rewolucyjnego. Chcieliby tego m.in. działacze społeczni, którzy obawiają się, że może on zostać zniszczony przez obecne władze, ze względu na jego symbolikę. A co na to Ratusz?

Ratusz jednak przyznaje, że na razie nie były prowadzone rozmowy w kwestii pomnika. - Temat pomnika jest bardzo wrażliwy, prezydent Bajdak uważa, że prezydent wybrany w wyborach powszechnych powinien się tym zająć - dodaje Konopka.