Minionej soboty w Stalowej Woli doszło do próby kradzieży ze sklepu z markową odzieżą. Ostatecznie do niej nie doszło dzięki szybkiej reakcji obecnego tam funkcjonariusza Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji z Tarnobrzega.

Próba zuchwałej kradzieży na oczach policjanta


Całe zdarzenie miało miejsce 15 maja br. Ok. godziny 14 w stalowowolskiej galerii handlowej. Policjant, który w tym czasie był na urlopie, będąc na parkingu zauważył podejrzanego mężczyznę. Uwagę zwracał fakt, że wyszedł on z galerii i zachowywał się bardzo nerwowo. Rozglądał się na boki, przyspieszył i kilkakrotnie poprawiał założony na plecy worek. Za nim wybiegł sprzedawca, który chcąc zatrzymać mężczyznę krzyczał:

„Stój! ukradłeś bluzę!”.

Podejrzany jednak upierał się, że nie ma związku z żadną kradzieżą i nie wie nic na ten temat. Próbował odejść w kierunku pobliskiego osiedla. W tym momencie funkcjonariusz, który był świadkiem tej sceny postanowił pomóc sprzedawcy. Poinformował on obu mężczyzn, że jest policjantem. Jednak mężczyzna z workiem na plecach, w dalszym ciągu zachowywał się nerwowo, nie reagował na wydawane przez policjanta polecenia. Z tego względu funkcjonariusz zdecydował, że doprowadzi złodzieja do budynku i o całym zdarzeniu poinformuje dyżurnego ze Stalowej Woli.

Przy próbie wykonania tej czynności podejrzany o kradzież, zaczął się szarpać i stawiać bierny opór. Wobec tego policjant obezwładnił mężczyznę. Podczas przeszukania, w jego odzieży, znalazł narzędzie służące do przecinania klipsów. Natomiast w samym worku ujawnił skradzioną bluzę, o wartości 230 złotych.

Finał brawurowej akcji policjanta na urlopie


Pomimo tego, że złodziej został przyłapany na gorącym uczynku wciąż nie przestawał zachowywać się agresywnie, Co więcej, podjął kolejną próbę ucieczki. Policjant skutecznie udaremnił mu jego zamiary. Mężczyzna został zatrzymany.

Po wylegitymowaniu złodzieja okazało się, że jest to 33-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Mężczyzna był już w przeszłości notowany za inne czyny karalne. Do przyjazdu patrolu policjantowi pomocy udzieliła jego żona, która również jest policjantką.

Zatrzymany 33-letni mężczyzna został przewieziony do jednostki Policji. Śledczy przesłuchali go i przedstawili mu zarzuty. Za popełnione przestępstwa będzie odpowiadał przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.