Co prawda tylko jedna firma zgłosiła chęć zaprojektowania, a następnie budowy toru typu pumptrack na osiedlu Baranówka, jednak pojawiły się problemy z ceną. Co zrobi z tym Ratusz?
Przypomnijmy, na początku maja Rzeszów ogłosił przetarg na projekt, a następnie budowę tory typu pumptrack na osiedlu Baranówka. Inicjatywa powstała w ramach tegorocznego Budżetu Obywatelskiego.

Są oferty od wykonawcy. Miasto zapowiada negocjacje cen

Z kolei w czwartek 20 maja do Ratusza wpłynęły oferty na tę inwestycję. Zgłosiła się jedna firma. I tu znów pojawił się problem, jaki zwykle jawi się przy miejskich inwestycjach.

Firma z Poznania zażądała bowiem kwotę w wysokości 232 470 zł, podczas gdy miasto planowało przeznaczyć na tę inwestycję 200 tys. zł, czyli o ponad 30 tys. zł wyżej niż zakładano.

Co na to ratusz? - Chcemy, aby tego typu obiekt powstał na tym osiedlu, w związku z czym w ciągu najbliższych dni siądziemy z tą firmą do negocjacji. Mamy nadzieję, że uda nam się obniżyć proponowaną przez nich kwotę - wyjaśnia nam Artur Gernand z biura prasowego UM Rzeszowa.

Tor o długości około 90 metrów będzie się składał z garbów, tak zwanych „hopek” i profilowanych zakrętów, pozwalających na różnorodne ewolucje dla rowerzystów w każdym wieku. Obiekt będzie wyposażony w elementy małej architektury tj. ławki, stojaki rowerowe i kosze na śmieci.

Więcej na temat inwestycji w Rzeszowie oraz w regionie pisaliśmy tutaj: Biznes i finanse