Leki dla kobiet z rakiem piersi - do tej pory refundowane - zniknęły z ministerialnej listy. Chodzi o kobiety dotknięte tzw. HER2 - dodatnim rakiem piersi z przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego
Polska jest jedynym krajem w Europie w którym kobiety ze zdiagnozowanym z HER2-dodatnim nie mają możliwości skutecznego leczenia.

- WŁADZA W POLSCE SKAZAŁA WŁAŚNIE NA ŚMIERĆ moje i Twoje koleżanki. 1 maja 2021 roku Ministerstwo Zdrowia w Polsce odebrało nowozdiagnozowanym z przerzutów do UON pacjentkom możliwość leczenia. Oznacza to ŚMIERĆ ! Z tym można ŻYĆ, ale potrzebny jest dostęp do leków. Ten dostęp do leków był, ale nagle ktoś zdecydował, tak po prostu, że te leki zabierze. REFUNDACJA LEKÓW ZOSTAŁA ANULOWANA- to komentarz Pani Beata Kozak, 55 latki chorej na rozsianego raka piersi HER2-dodatniego.

W takiej sytuacji znalazły się kobiety z rakiem piersi i przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego. Leczenie raka piersi jest leczeniem skojarzeniowym polegającym na połączeniu radioterapii, chemioterapii i hormonoterapii z leczeniem chirurgicznym. Chirurgiczne usunięcie raka piersi może polegać na usunięciu samego guzka lub mieć charakter bardziej radykalny, polegający na usunięci całej piersi (mastektomia). Rokowania w leczeniu raka piersi zależą od wielu czynników, z których najważniejsze to stopień zaawansowania nowotworu oraz jego typ.

Do najgorzej rokujących należy podtyp trójnegatywny oraz HER2+. Rak HER2 dodatni cechuje się wysoką agresywnością nawet w jego wczesnym stadium. Szybko się rozwija i rozprzestrzenia, a dodatkowo jest oporny na tradycyjne leczenie.

Czym jest HER2-dodatni?

To nowotwór złośliwy powstający z komórek gruczołu piersiowego, który początkowo rozwija się w obrębie piersi, a w dalszym przebiegu może dawać przerzuty do regionalnych węzłów chłonnych i narządów wewnętrznych (np. płuc, wątroby, mózgu, kości). Jest to najczęstszy nowotwór złośliwy występujący u kobiet. Rocznie na całym świecie rozpoznaje się ponad 1,5 miliona nowych zachorowań na raka piersi. Szczególnie często występuje on w krajach wysoko rozwiniętych. W Polsce każdego roku odnotowuje się raka piersi u około 19 tysięcy kobiet i zachorowalność z dekady na dekadę wzrasta. Rak HER2 dodatni – drugi najczęściej występujący podtyp, stwierdza się w nim ekspresję receptora HER2, z ekspresją receptorów hormonalnych lub jej brakiem.

- Wczesne podjęcie skutecznego leczenia, zanim choroba się rozprzestrzeni może zapobiec jej nawrotom i potencjalnemu postępowi do nieuleczalnego stadium. Poza tym we wczesnym stadium szanse na całkowite wyleczenie są największe, takie pacjentki powinny mieć dostęp do najskuteczniejszych opcji terapeutycznych, bo z punktu widzenia ekonomicznego to się opłaca. Również biorąc pod uwagę koszty pośrednie, musimy pamiętać, że wyleczona pacjentka nie rezygnuje z pracy i nie wymaga opieki. Skuteczna terapia ogranicza także negatywne konsekwencje psychiczne, jakie niesie za sobą choroba nowotworowa dla chorych i ich rodzin – przekonuje Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonek, biorąca udział w kampanii „Wylecz raka piersi HER2+” na łamach portalu zwrotnikraka.pl

Ministerstwo umywa ręce?

Minister Adam Niedzielski na konferencji prasowej w Chełmie przyznał, że poprosił jednego ze swoich zastępców o przyjrzenie się sprawie. Ten ma sprawdzić, ilu pacjentek dotyczy ta sytuacja.

- W przyszłym tygodniu podamy oficjalnie informację, jaka jest ostateczna decyzja w tej sprawie - stwierdził Adam Niedzielski.

Jak mówi Marzanna Baron z Facebookowej grupy "Amazonki - życie po diagnozie raka piersi", nie wydaje jej się, by można było mówić tu o pomyłce czy niedopatrzeniu. - Ten zapis jest bardzo konkretny, jednoznaczny, że w przypadku HER2-dodatni z przerzutami do centralnego układu nerwowego ta konkretna terapia lekowa nie przysługuje - dodaje Marzanna Baron w rozmowie z portalem tok.fm.

Platforma Obywatelska żąda wyjaśnień

Elżbieta Łukacijewska, europosłanka Platformy Obywatelskiej wydała specjalne pismo do ministra Niedzielskiego:

List europosłanki Elżbiety Łukacijiewskiej do ministra Adama Niedzielskiego
List europosłanki Elżbiety Łukacijiewskiej do ministra Adama Niedzielskiego