Jest odpowiedź Konfederacji wobec wczorajszej sytuacji jaka miała miejsce w Radiu Zet. Grzegorz Braun żąda wyjaśnień od Radia Zet, a także wyciągnięcia konsekwencji wobec Andrzeja Stankiewicza.
Przypomnijmy, wczoraj miała miejsce debata kandydatów na prezydenta Rzeszowa w Radiu Zet. Prowadził ją Andrzej Stankiewicz. Niestety w jej trakcie doszło do wykluczenia jedengo z jej uczestników, a mianowicie Grzegorza Brauna.

Poseł Konfederacji został wykluczony za dwa sformułowania. Za pierwszym razem nazwała środowisk osób LGBT "dewiacją", a po kilku chwilach obraził Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego, wyzywając go od "psychopatów". O zaistniałej sytuacji szerzej pisaliśmy tutaj: Debata kandydatów na prezydenta Rzeszowa. Grzegorz Braun wykluczony

Grzegorz Braun żąda konsekwencji wobec Radia Zet

Na odpowiedź zarówno ze strony polityków Konfederacji, jak i samego sztabu wyborczego Grzegorza Brauna nie musieliśmy długo czekać.

- To wyborcy Grzegorza Brauna powinni wyciągać konsekwencje wobec swojego przedstawiciela do Parlamentu, a nie jeden czy drugi dziennikarz. To co się stało wczoraj podczas debaty zasługuje na najwyższe potępienie. Z przykrością stwierdzamy, że dopatrujemy się tutaj licznych nawiązań do sytuacji opisywanych u Orwella - mówili dzisiaj w sejmie posłowie Konfederacji.

Działacze ugrupowania zarzucili także redakcji Radia Zet łamanie co najmniej trzech punktów Konstytucji, które mówią o wolności słowa. Nie brakło także nawiązań do tego, iż Radio Zet nie jest wcale redakcją prezentującą polski punkt widzenia, a jedynie posługującą się już tylko i wyłącznie polskim językiem.

Oświadczenie wobec tej sytuacji wystosował także KWW Grzegorza Brauna.

- W związku z przebiegiem debaty wyborczej kandydatów ubiegających się o wybór na urząd prezydenta Rzeszowa, przeprowadzonej przez radio Zet w dniu 6 czerwca br., wyrażamy oburzenie i składamy stanowczy protest wobec postawy i zachowania prowadzącego debatę, tj. red. Andrzeja Stankiewicza.

Prowadzący miał czelność pouczać i upominać, a ostatecznie arbitralnie wykluczyć z debaty pana Grzegorza Brauna – posła na Sejm RP i kandydata na ważny urząd publiczny, odwołując się do skrajnie subiektywnie pojmowanego i nigdzie niezdefiniowanego pojęcia „mowy nienawiści”.

Tymczasem pan Grzegorz Braun, odpowiadając na zadane mu przez prowadzącego pytania, wyraził własną opinię na temat zachowań pewnych środowisk i polityków pełniących ważne stanowiska państwowe. Prezentując krytyczne stanowisko wobec w/w posługiwał się określeniami zdefiniowanymi w Słowniku języka polskiego (np. PWN). Prawo do zdecydowanych i jednoznacznych wypowiedzi wygłaszanych w publicznej debacie politycznej, wynikające wprost z zapisów Konstytucji RP, zostało dodatkowo potwierdzone licznymi orzeczeniami krajowych sadów powszechnych i Europejskich trybunałów.

Zważywszy, że debata była prowadzona w trakcie kampanii wyborczej i w związku z nią, to opisane powyżej zachowanie prowadzącego - w naszej opinii - narusza nie tylko równość szans kandydatów, zapisaną w prawie wyborczym i konstytucyjne prawo do swobody wypowiedzi, ale również obowiązujące normy wynikające z prawa o radiofonii i telewizji oraz kodeksu etyki dziennikarskiej.

Wobec powyższego wzywamy redakcję radia Zet do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i wyciagnięcia konsekwencji wobec red. Andrzeja Stankiewicz – prowadzącego debatę oraz do publicznego przeproszenia pana posła Grzegorza Brauna za nieetyczne i nieuczciwe zachowanie redakcji podczas debaty -
czytamy w oświadczeniu.