Za nami trzecie kolejka meczy w 2. lidze żużlowej. Starcia w Krośnie i Rawiczu zdecydowanie na korzyść gospodarzy, z kolei w Poznaniu bardzo wyrównany pojedynek. Prezentujemy podsumowanie spotkań.
W niedzielę odbył się ostatni mecz w ramach trzeciej startów 2. ligi żużlowej. Spotkania te po raz kolejny pokazały, że najniższa klasa rozgrywkowa czarnego sportu w Polsce niewiele różni się pod względem emocji i poziomu od PGE Ekstraligi.

Mecze w Krośnie i Rawiczu zdecydowanie na korzyść gospodarzy

Piątkowe derby żużlowe Podkarpacia pomiędzy Wilkami Krosno, a Rzeszowskim Towarzystwem Żużlowym zakończyły się zdecydowaną wygraną gospodarzy wynikiem 52:38. Obie drużyny na ten mecz zdecydowały ściągnąć wsparcie z ekstraligi. W drużynie z Krosna z bardzo dobrej strony zaprezentowali się Andrij Karpow oraz Wadim Tarasienko przywożąc na swoim koncie 11 punktów z bonusami. Kluczowe w tej drużynie okazały się także punkty juniorów: Bartłomiej Kowalski przywiózł 7 punktów, zaś Patryk Wojdyło 9 oczek z bonusem. Ekipa pod wodzą Janusza Ślączki już po raz trzeci pokazała, że ma bardzo mocne papiery, aby w przyszłym sezonie zagościć na torach eWinner 1. ligi żużlowej.

Z kolei w rzeszowskiej drużynie z najlepszej strony pokazali się Adam Ellis oraz Dawid Lampart. Przywieźli oni na swoim koncie odpowiednio 9 punktów z bonusem oraz 11. Kluczowa okazała się także postawa Romana Lachbauma, który przywiózł 8 punktów z bonusem. Nie zachwycił natomiast Marcin Turowski, który miał na swoim koncie zaledwie 1 punkt oraz defekt.

W podobny sposób potoczyło się także sobotnie spotkanie Metalika Recycling Kolejarz Rawicz z niemieckim MSC Wölfe Wittstock. Gospodarze wygrali to spotkanie 56:34. Kluczowa okazały się tutaj zdobycze punktowe Bartosza Smektały (11 punktów z bonusem) oraz Jaimona Lidsey'a (15 punktów). Można powiedzieć, że tym samym zrehabilitowali się za piątkowe spotkanie Motoru Lublin z Fogą Unio Leszno, gdzie ich wkład w końcowy wynik gości był mizerny. Z dobrej strony zaprezentował się także Szymon Szymon Szlauderbach, który na koniec spotkania miał na swoim koncie 6 punktów, czyli tyle samo co dzień wcześniej na meczu w Lublinie.

Na meczu w Poznaniu zaś thriller

Z goła w odmienny sposób wyglądało zaś niedzielne spotkanie pomiędzy specHouse PSŻ Poznań, a OK Bedmet Kolejarz Opole. Goście wygrali to spotkanie wynikiem 43:48. Tym samy było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Już początek spotkania pokazał, że mecz w Poznaniu będzie niezwykle zacięty. Dla drużyny z Opola najwięcej punktów przywieźli Sam Masters (13), Mads Hansen (12+2) oraz René Bach (11). Niefortunną kontuzję zaliczył w tym meczu Sebastian Niedźwiedź. Zawodnik doznał bowiem urazu kolana i został przetransportowany do szpitala. W żużlu taka kontuzja nie byłaby niczym dziwnym gdyby zdarzyła się na torze. Jednak zawodnik złapał ją podczas przebywania w parku maszyn.

Zaś w drużynie gospodarzy w dobry sposób zaprezentowali się Filip Hjelmland (10) oraz Kevin Wölbert (10+1). Z dobrej strony zaprezentował się także Wiktor Jasiński (11+1), który w ekipie z Poznania jeździ na zasadzie ,,gościa" z ekstraligowej ekipy ,,Moje Bermydy" Stal Gorzów". Tym samym umowa partnerska podpisana pomiędzy tymi dwiema drużynami znów pokazała, że daje wymierne efekty.

Poniżej prezentujemy także kilka zdjęć z piątkowych derbów żużlowych Podkarpacia

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. terazKrosno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.