W czwartek wieczorem płetwonurkowie Państwowej Straży Pożarnej w wodach Jeziora Solińskiego odnaleźli ciało mężczyzny. Jak ustalili policjanci, był to 35-letni Prezes OSP Straszydle, który spędzał urlop nad Soliną.
Policjanci wyjaśniają okoliczności utonięcia, do jakiego doszło w czwartek (13.08. br.) w Polańczyku. 35-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego prawdopodobnie utracił równowagę i wpadł do wody z pomostu. Mimo trwającej ponad godzinę reanimacji, mężczyzny nie udało się uratować.

Do zdarzenia doszło w czwartek po godz. 22. Jak wstępnie ustalili śledczy, 35-latek spadł do Jeziora Solińskiego z pomostu. Mężczyzna nie potrafił pływać i zaczął tonąć. Pomocy próbowała udzielać mu 27-letnia kobieta, z którą przyjechał do Polańczyka, jednak jej się to nie udało. Około godz. 23 nurkowie ze straży pożarnej, wydobyli z wody ciało mężczyzny. Niestety, mimo trwającej ponad godzinę akcji reanimacyjnej, 35-latka nie udało się uratować.

Poszkodowanym okazał się Prezes OSP Straszydle.

Z przykrością informujemy, że w dniu wczorajszym, na wieczną służbę odszedł od nas Prezes naszej jednostki Łukasz Solecki. Pogrzeb odbędzie się we wtorek (18. sierpnia) o godz. 14.00 w kościele w Straszydlu. Niech św. Florian ma Go w swojej opiece. - piszą Druhowie z OSP Straszydle.
[*]