Do prawdziwej sensacji doszło podczas 10 kolejki Polskiej Hokej Ligi. Hokeiści z Sanoka wygrali z GKS Tychy 5:4.
Hokeiści Ciarko STS Sanok w wyjazdowym spotkaniu 10 kolejki Polskiej Hokej Ligi wygrali z GKS Tychy 5:4. Bohaterami spotkania zostali Radosław Sawicki i Toni Henttonen, którzy zdobyli po dwie bramki.

Przebieg spotkania

Gospodarze dobrze rozpoczęli to spotkanie gdyż od bramki w 4 minucie zdobytej przez Olafa Bizackiego, który strzałem z bulika zaskoczył Patrika Spěšnego. Goście jednak nie dawali za wygraną i w 13 minucie wyrównali za sprawą Radosława Sawickiego po ofensywnej akcji Juliusa Marvy. Na przerwę sanoczanie schodzi z jednobramkową zaliczką, gdyż w 18 minucie Aleksi Hämäläinen dobił strzał do pustej bramki po wcześniejszym uderzeniu gumy od bandy po strzale Marcina Białego.

W drugiej odsłonie mieliśmy aż cztery gole. Najpierw losy spotkania odwrócili gospodarze, którzy zdobyli dwie bramki. W 24 minucie Jegor Fieofanow wycofał do Kamila Wróbla a jego strzał z bulika nie zatrzymał Spěšný. Na prowadzenie tyszan wyprowadził Alexander Szczechura, który uderzył z bulika i zaskoczył bramkarza z Sanoka. Jednak goście nie zamierzali się poddać i ponownie wyszli na prowadzenie. Najpierw Sawicki strzałem po lodzie pokonał Kamila Lewartowskiego a następnie przed końcem odsłony Toni Henttonen strzałem pod poprzeczkę wykorzystał podanie wzdłuż bramki Aleksiego Hämäläinen. Tyszanie grali wtedy w liczebnej przewadze.

Ostatnie dwadzieścia minut przyniosło dwie bramki. Jednak najpierw tyszanie nie wykorzystali trzech okresów gry w przewadze, co spotkało się z gwizdami kibiców. Gospodarze doprowadzili do wyrównania w 51 minucie gdy podanie zza bramki Michaela Cichego wykorzystał Alexander Szczechura. Kanadyjczyk ulokował gumę pomiędzy parkany bramkarza gości.

Ostatnie słowo należało do gości, którzy "wyrwali" trzy punkty na Stadionie Zimowym. O krążek przed bramką powalczył Sami Jekunena, a nie namyślając się Toni Hentonen uderzył pod poprzeczkę. W ostatnich minutach sanoczanie kontrolowali przebieg spotkania, przez co tyszanie dwukrotnie złapali karę znacznie ułatwiając końcówkę spotkania gościom.

- To był naprawdę zacięty i ciężki mecz. Ale graliśmy razem dobrze, zaufaliśmy naszemu systemowi gry przez cały mecz. Możemy pokonać każdą drużynę, jeśli uwierzymy i zastosujemy nasz system gry. Teraz to miłe uczucie jechać autobusem i wracać do Sanoka - mówił po meczu Toni Henttonen, strzelec dwóch goli dla Ciarko STS Sanok.
Reklama

- Bardzo cieszy wygrana. Tym bardziej że przed samym wyjazdem pojawił się nam kłopoty kadrowe. Zmuszeni byliśmy grać cały mecz na trzy piątki. Chłopcy grali prosto i skutecznie w ofensywie. Bardzo solidnie i ambitnie w obronie - dodał trener Ciarko STS Sanok, Marek Ziętara.

Garść statystyk

GKS Tychy - Ciarko STS Sanok 4:5 (1:2, 2:2, 1:1)
1:0 Olaf Bizacki - Alexander Szczechura (04:00)
1:1 Radosław Sawicki - Julius Marva, Sami Tamminen (12:57)
1:2 Aleksi Hämäläinen - Marcin Biały, Toni Henttonen (17:32, 5/4)
2:2 Kamil Wróbel - Jegor Fieofanow (24:30)
3:2 Alexander Szczechura - Jason Seed, Bartłomiej Jeziorski (30:26, 5/4)
3:3 Radosław Sawicki - Jakub Bukowski, Sami Tamminen (33:44)
3:4 Toni Henttonen - Aleksi Hämäläinen, Bogusław Rąpała (38:33, 4/5)
4:4 Alexander Szczechura - Michael Cichy, Christian Mroczkowski (51:07)
4:5 Toni Henttonen - Sami Jekunen, Aleksi Hämäläinen (55:40, 4/4)

Sędziowali: Paweł Kosidło, Tomasz Radzik (główni) - Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi)
Minuty karne: 16-12
Strzały: 37:31 (13:7, 10:9, 14:15)
Widzów: 751

GKS: Lewartowski (Zawalski n/g) - Seed (2), Bizacki; Szczechura, Cichy (2), Mroczkowski - Smirnow, Kotlorz; Sierguszkin, Fieofanow, Wróbel - Pociecha (2), Biro (2); Gościński (2), Galant (2), Jeziorski (2) - Michałowski; Marzec, Ubowski, Witecki oraz Gruźla.
Trener: Krzysztof Majkowski

STS Sanok: Spěšný (Świderski n/g) – Rąpała, Jekunen; Henttonen, Hämäläinen (2), Wilusz – Biłas (4), Pavúk (2); Sawicki, Tamminen, Bukowski – Marva, Olearczyk (2); Filipek (2), Mocarski, Strzyżowski – Florczak; Biały, Łyko.
Trener: Marek Ziętara