W 7. kolejce PlusLigi mieliśmy do czynienia z absolutną fetą w stolicy Podkarpacia. Asseco Resovia Rzeszów w trzech setach wygrała bowiem u siebie z Projekt Warszawa.
Spotkanie pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów, a Projektem Warszawa w ramach 7. kolejki PlusLigi zapowiadało się niezwykle ciekawie, jednak potoczyło się zupełnie inaczej. Podrażnieni po dwóch ostatnich porażkach Rzeszowianie tym razem po raz kolejny pokazali, że chcą dołączyć do walki o najwyższe cele.

Asseco Resovia Rzeszów-Projekt Warszawa 3:0


Asseco Resovia Rzeszów: Muzaj, Deroo, Kozamernik, Kochanowski, Drzyzga, Cebulj i Zatorski, oraz Bucki, Szerszeń, Woicki

Projekt Warszawa: Kwolek, Trinidad, Wrona, Nowakowski, Petković, Grobelny i Wojtaszek, oraz Blenkenau, Superlak, Janikowski

Od niewielkiego, bo 3-punktowego prowadzenia zaczęli siatkarze Projektu Warszawa tego pierwszego seta. Parę ataków zepsuł już na początku Sam Deroo. Jednak Rzeszowianie szybko otrząsnęli się z szoku i doprowadzili do remisu. Później obydwa zespoły szły z wynikiem łeb w łeb, a żadna z drużyn nie wyszła na więcej niż 2-punktowe prowadzenie. Dopiero po 20. Punkcie przez zepsuty atak Dusana Petkovicia oraz złe przyjęcia zagrywki Bartosza Kwolka Rzeszowianie wyszli na 3-punktowe prowadzenie, który już dociągnęli do samego końca (25:21).

Od pojedynczego bloku na Piotrku Nowakowskim Rzeszowanie zaczęli drugiego seta. Początek odsłony drugiej partii wyglądał podobnie jak pierwszej. Dopiero dzięki autowemu atakowi Igora Grobelnego gospodarze wyszli na 3-punktowe prowadzenie (9:6). Taka przewaga utrzymała się do stanu po 16, kiedy to goście zniwelowali ją dzięki asowi serwisowemu Andrzeja Wrony i blokowi na Sam Deroo. Mimo, że Rzeszowianie chwilę później uzyskali 2-punktowe prowadzenie, to Warszawianie szybko je odzyskali. W międzyczasie trener Giuliani przeprowadził podwójną zmianę: na boisku po raz pierwszy w tym sezonie zameldował się Kuba Bucki. Końcówka w grze toczyła się na przewagi. Druga partia zakończyła po znakomitej zagrywce Nicoli Szerszenia oraz bloku na Bartoszu Kwolku.

Z kolei trzeci set w całości już niemal toczył się pod dyktando gospodarzy. Asseco Resovia otworzyła go dzięki znakomitym zagrywkom Klemena Cebulja oraz Jana Koazamernika. Dobrymi ataki z lewego skrzydła popisywał się także Sam Deroo (19:14). W końcówce jeszcze Kuba Kochanowski dołożył znakomite zagrywki, dzięki czemu gospodarze wyszli na 6-punktowe prowadzenie. Trzeci set, jak i całe spotkanie zakończyło się od ataku z lewego skrzydła na kontrze Sama Deroo.

MVP spotkanie został wybrany Maciej Muzaj.


Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. terazKrosno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.