Zmagania w 9. kolejce Tauron Ligi rozpoczęły się od meczu w Rzeszowie. Niespodziewanie Developres Bella Dolina uległ na własnej hali z IŁ Capital Legionovia Legionowo.
Mecz ten był ostatnim sprawdzianem Developresu Rzeszów przed startem w Lidze Mistrzyń. Nie wypadł on jednak pomyślnie dla Rysic, ponieważ uległy on po pięciosetowym, aczkolwiek przegranym meczu z IŁ Capital Legionovia Legionowo.

Developres Bella Dolina Rzeszów-IŁ Capital Legionovia Legionowo 2:3


Developres Bella Dolina Rzeszów: Honorio, Blagojević, Stencel, Kalandadze, Jurczyk, Bińczycka

IŁ Capital Legionovia Legionowo: Tokarska, Różańska, Erkek, Sylva franco, Gryka, Grabka,

Wygrana w pierwszym secie nie przyszła Rzeszowiankom wcale łatwo. Obydwa zespoły otworzyły tę partię w niezwykle wyrównany sposób, a jedyna przewaga jaką osiągały sięgała góra dwóch punktów. Nie pomogła także klasyczna podwójna zmiana w wykonaniu trenera Stephana Antigi. Dopiero po dwudziestym punkcie na boisko powróciły Bruna Honoria oraz Katarzyna Wenerska i wtedy to Rysice osiągnęły dwupunktową przewagę, którą udało im się utrzymać do końca seta (25:23).

Początek drugiego seta wyglądał niemal identycznie jak pierwsza połowa odsłony pierwszej partii. Oba zespoły szły z wynikiem łeb w łeb. Jednak przy stanie 12 po siatkarki z Legionowii dzięki niezwykle dobrym zagrywkom osiągnęły czteropunktową przewagę. Później wydawało się, że przyjezdne mają już drugiego seta w swoich rękach, jednak Rzeszowianki po raz kolejny pokazały co znaczy atut własnej hali. Z czasem krok po kroku zaczęły dochodzić do prowadzenia, co przyniosło prowadzenie w końcówce po 23. Po przerwie wziętej na żądanie trenera Chiappiniego asem serwisom popisała się Bruna Honorio. Jednak w samej końcówce los ponownie uśmiechnął się do siatkarek z Legionowa, dzięki czemy wygrały one tego seta na przewagi (25:27).

Trzeci w przeważającej większości składał się z genialnych obron ze strony Legionowii oraz nieudanych ataków Developresu. Rzeszowianki ciągnęły zdobywanie swoich punktów głównie dzięki atakom Pani kapitan Jelenie Blagojević. Zażarta walka trwała niemal do samego końca, jednak w samej końcówce to gospodynie się zmotywowały, dzięki czemu wygrały go w takim samym stanie jak pierwszego, do 23.

Gorszego otwarcia czwartej partii gospodynie chyba nie mogły sobie wyobrazić, bo już na samym początku przegrywały go aż 6 punktami (1:7). Mimo, że później Rzeszowiankom udało się nadrobić dwa, trzy punkty z tej wysokiej przewagi, to jednak przyjezdne nadal utrzymywały wysoki wynik po swojej stronie. Siatkarki z Legionowa w tej odsłonie po prostu wyglądały ponownie o wiele lepiej od swoich rywalek. Czwarta partia zakończyła się wynikiem do 20.

Pierwsza połowa tie-break’a wyglądała ponownie wyrównany sposób. Zmiana stron następowała przy wyniku 8:7 dla Rzeszowianek. Jednak później gospodynie ponownie wpadły w spirale nieskończonych piłek, dzięki czemu przyjezdne zbudowały sobie 3-punktową przewagę. Co prawda w samej końcówce Rysice niemal wyrównały, jednak nie zdołały dogonić dobrze dysponowanych tego dnia siatkarek z Legionowa, przez co przegrały tego seta 13:15.

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. rzeszow112.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.