Marek W. został zawieszony w funkcji wicedyrektora KSW nr 1 w Rzeszowie za jazdę pod wpływem alkoholu. Głos w tej sprawie zabrał Marszałek Ortyl, który stanowczo potępił to zachowanie.
Przypomnijmy, w piątek 10 grudnia w Rzeszowie doszło do skandalicznej sytuacji. Na jednej z ulic doszło do obywatelskiego zatrzymania pijanego kierowcy.

Marek W. usłyszał zarzut kierowania auta po alkoholu


Skierowani na miejsce funkcjonariusze policji ustalili, że w momencie badania kierowca miał niemal 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Świadkowie twierdzili także, że podczas zatrzymania 57-latek miał się powoływać na wpływy u osób i instytucji oraz kierować groźby wobec funkcjonariuszy.

Z nieoficjalnych informacji wynikało, że mężczyzną, którego zatrzymano, był wicedyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie, Marek W.

- Prowadzone jest dochodzenie z artykułu 178A Kodeksu Karnego. Za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu grozi kara do 2 lat więzienia - mówił nadkom. Adam Szeląg.

Szerzej na ten temat pisaliśmy tutaj: Znany dyrektor wojewódzkiego szpitala zatrzymany za jazdę po pijanemu?

Z kolei w środę 15 grudnia wicedyrektor szpitala usłyszał zarzut kierowania autem w stanie nietrzeźwości pojazdem mechanicznym. Za ten czyn grozi mu do dwóch lat więzienia.

Marek W. zawierzony w funkcji dyrektora KSW nr 1


- Sekretarz województwa Lesław Majkut na polecenie marszałka Władysława Ortyla wystąpił do policji o szczegółowe informacje w sprawie wicedyrektora KSW nr 1. Jednak urząd marszałkowski nie może ich otrzymać, gdyż nie jest pracodawcą wicedyrektora. Dlatego o przekazanie do urzędu marszałkowskiego takich informacji został poproszony dyrektor szpitala Janusz Ławiński, który - jako pracodawca - może je otrzymać z policji. Czekamy na oficjalne informacje - czytamy w komunikacie Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie.

Marszałek Władysław Ortyl oraz sekretarz województwa Lesław Majkut są w stałym kontakcie z dyrektorem Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1, który podjął decyzję o zawieszeniu wicedyrektora w pełnieniu obowiązków. Dalsze decyzje w tej sprawie będą podejmowane po uzyskaniu pełnych informacji z policji.

- Z całą mocą potępiam takie zachowania związane ze stwarzaniem niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, niezależnie od tego, kogo one dotyczą - mówi marszałek Władysław Ortyl