Ponad 600 razy strażacy na Podkarpaciu ostatniej doby wyjeżdżali do mieszkańców na skutek intensywnych opadów deszczu. Tak przedstawia się bilans na ostatnią dobę.
W ciągu ostatniej doby doby podkarpaccy strażacy 640 razy w sumie wyjeżdżali w związku z gwałtownymi opadami deszczu. Ich interwencje polegały na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, posesji czy udrożnianiu dróg. Pomagali także zabezpieczyć budynki przy pomocy worków z piaskiem. Usuwali także zawalone drzewa z dróg. Najwięcej interwencji odnotowano w powiecie rzeszowskim, krośnieńskim i sanockim. Nikt na szczęście nie został ranny.