21-letni Norbert Z. odpowie przed sądem za dziewięć przestępstw, w tym zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, swojej 18-letniej dziewczyny oraz za znęcanie się nad nią. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Akt oskarżenia w tej sprawie został w piątek skierowany do Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Jak poinformował prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która sporządziła akt oskarżenia, Norbertowi Z., mieszkańcowi Bielska-Białej, zarzucono dokonanie dziewięciu przestępstw.

Najpoważniejszym z nich jest zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie 18-letniej Natalii J. - dziewczyny Norberta.

Za ten czyn Kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 12 lat, albo karę 25 lat pozbawienia wolności lub karę dożywotniego więzienia.

- Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że zabójstwo pokrzywdzonej było uprzednio zaplanowane, a motywem działania oskarżonego była chorobliwa zazdrość - zaznaczył rzecznik prokuratury.

Norbert Z. odpowie też za znęcanie się nad Natalią J. psychiczne i fizyczne, a także za przywłaszczenie powierzonych mu rzeczy, oszustwa i wyłudzenia kredytów oraz za podszywanie się pod tożsamość innej osoby w celu uzyskania kredytu.

Prok. Ciechanowski przekazał, że Norbert Z. wraz ze swoją dziewczyną Natalią J. mieszkali w wynajętym mieszkaniu przy ul. Kwiatkowskiego w Rzeszowie.

- Norbert Z. borykał się z problemami finansowymi, w efekcie czego dochodziło między nimi do scysji. Ustalono, że oskarżony od września 2020 roku wszczynał awantury domowe, w trakcie których znieważał ją słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, poniżał ją, upokarzał, ograniczał kontakty z rodziną i przyjaciółmi - wyliczał prokurator.

Dodał, że oskarżony znęcał się też nad dziewczyną fizycznie - popychał ją, szarpał za ubranie i włosy, wykręcał ręce, pluł w twarz, kopał i uderzał w różne części ciała.

W toku śledztwa ustalono, że oskarżony chcąc otrzymać kredyt i karty kredytowe składał fikcyjne oświadczenia o swojej sytuacji finansowej, podając nieprawdziwe dane dotyczące zatrudnienia i osiąganych dochodów. Złożył też za pośrednictwem internetu, w imieniu Natalii J., posługując się jej danymi osobowymi, bez jej wiedzy i zgody, wniosek o udzielenie kredytu.

- Pogłębiająca się coraz gorsza sytuacja finansowa doprowadziła do tego, że oskarżony w celu bieżącego funkcjonowania dokonywał przywłaszczenia i sprzedaży w lombardach rzeczy ruchomych należących do pokrzywdzonej, m.in. laptopa, czy też telewizora, będącego na wyposażeniu wynajętego mieszkania - przekazał prok. Ciechanowski.

Do zabójstwa Natalii J. doszło 20 maja 2021 roku w mieszkaniu przy ul. Kwiatkowskiego w Rzeszowie.

W myśl aktu oskarżenia Norbert Z. dwoma nożami zadał swojej dziewczynie kilkadziesiąt ciosów w klatkę piersiową, szyję, a także w ręce, gdy Natalia J. zaczęła się bronić. Następnie dusił leżącą na podłodze pokrzywdzoną. Rzecznik prokuratury podał, że powstałe w ten sposób obrażenia spowodowały złamanie kości gnykowej, krwotok zewnętrzny i wewnętrzny, powodując tym samym zgon dziewczyny.

Jej zwłoki zostały odkryte dwa dni później, około południa, przez właściciela mieszkania, które wynajmowała para.

- Z zeznań właściciela mieszkania wynika, że wynajmujący zalegali z opłatą za czynsz, w związku z czym pojawił się on w mieszkaniu. Norbert Z. stwierdził, że jego dziewczyna ma pieniądze na czynsz, lecz obecnie znajduje się w galerii handlowej. Właściciel wraz Norbertem Z. udali się do galerii handlowej, gdzie podejrzany przekazał klucze do mieszkania właścicielowi i niespodziewanie uciekł - poinformował prokurator.

Dodał, że właściciel wrócił do mieszkania, gdzie w sypialni znalazł zwłoki dziewczyny.

Norbert Z. podczas każdego przesłuchania nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów i odmawiał składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

W maju 2021 roku sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec Norberta Z. areszt na trzy miesiące, w którym oskarżony nadal przebywa.

Z. nie był dotychczas karany, a za zarzucane czyny grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

api/ jann/