Coraz więcej wskazuje na to, że tegoroczne rozgrywki piłkarskie ponownie mogą być przerwane. Rosnąca liczba zakażeń wirusem COVID-19 oraz brak przestrzegania zasad sanitarnych na stadionach, może doprowadzić nie tylko do zamknięcia stadionów ale również do całkowitej kasacji tegorocznych rozgrywek.

3294. To liczba, która dzisiejszego dnia odgrywa istotne zdarzenie. O tyle bowiem, wzrosła liczba zakażeń wirusem COVID-19 w ciągu ostatnich 5 dni. I mimo że do tej pory wiele osób bagatelizowało ten problem, ostatni tydzień należy do najtragiczniejszych od początku epidemii. Już dziś, wiele wskazuje na to, że pierwszą dziedziną, która na tym ucierpi, zostanie sport a w szczególności, piłka nożna.

Kasacja Ligii już nie tak odległą przyszłością

O tym, że możemy nie dograć tego sezonu piłkarskiego, mówi się już od kilku dni. Jednak to dopiero dzisiaj, taka opinia została po raz pierwszy wygłoszona na forum publicznym. I wiele wskazuje na to, że do tego właśnie dojdzie. Od kilku dni widzimy ciągły wzrost zachorowań w całej Polsce. Dziś, kolejny rekord. Ponad 5000 zakażeń. W związku z tym wprowadzane są nowe obostrzenia. Jedno z nich dotyczyło ograniczenia liczby kibiców na stadionach do 25% oraz zachowania odległości. Te przepisy, zostały jednak zlekceważone przez wiele klubów, które upychają kibiców na jednej trybunie, w celu redukcji kosztów. Przez długi czas PZPN lekceważył zawiadomienia o nieprzestrzeganiu przepisów. Dziś wiele wskazuje na to, że kibice nie zagoszczą na stadionach długo. Duża grupa dziennikarska naciska na prezesa Bońka, ażeby zamknął, stadiony o dałoby, jeszcze szansę na dogranie tego sezonu. Pojawiają się bowiem obawy, że jeśli nie zostaną wprowadzone nowe środki bezpieczeństwa, będzie konieczna kasacja całego sezonu, o oznacza straty rzędu milinów (a nawet dziesiątek milinów) euro. takie obawy wyrażał mdz. in. Michał Świerczewski, czyli prezes lidera Ekstraklasy, Rakowa Częstochowa. Problem ten dotyczy jednak drużyna grających w pozostałych ligach w naszym kraju.

Co dalej?

Na ten moment ciężko powiedzieć, jak skończy się cała sytuacja. Wiele zależy od decyzji rządu oraz tego, na jakie ustępstwa zdecydowałby się PZPN oraz prezesi polskich klubów. Sytuacja jest jednak na tyle dynamiczna i beznadziejna, że kasacja Ligii, o której wprost na swoich portalach społecznościowych mówią tak prezesi jak i członkowie PZPN-u, wydaje się coraz bardziej realna i nieunikniona. Wiele wskazuje na to, że czeka nas niedługo kolejne wstrzymanie rozgrywek. Tym razem jednak może nie być możliwości powrotu do gry już w tym sezonie.
O rozwoju sytuacji, będziemy informować na bieżąco.