Od wczoraj w całym kraju wrócił obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej - w sklepie, autobusie, ale także na wolnym powietrzu. Nie zapominajmy, że wszystkie ograniczenia i obostrzenia mają na celu ochronę życia i zdrowia. Bądźmy odpowiedzialni - apelije policja.
- W związku ze wzrostem zachorowań na COVID-19, jakie odnotowano w ostatnich tygodniach, funkcjonariusze przypominają o konieczności bezwzględnego przestrzegania obostrzeń, które obecnie obowiązują. Od wczoraj w całym kraju mamy obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Dlatego policjanci będą sprawdzać, czy ten obowiązek jest realizowany. - czytamy na stronie policja.pl

Rzeszowska policja zaczęła swoje działania już na wczorajszej pikiecie covidoseceptyków. Na obrzeżach tłumu zgromadzonego na rzeszowskim Rynku tłumu policjanci legitymowali, pouczali i wystawiali mandaty. Nawet do 500 zł.


Jak uniknąć mandatu?

Osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą zakrywać ust i nosa, będą musiały okazać stosowne zaświadczenie wydane przez lekarza lub okazać dokument, który potwierdza niepełnosprawność.

Naszym wspólnym celem jest zapobieganie i ograniczenie rozprzestrzenienia się koronawirusa. Jednym ze sposobów jest stosowanie się do obowiązujących ograniczeń sanitarnych, w tym zachowania dystansu społecznego oraz zasłaniania nosa i ust. Dlatego podczas codziennej służby, policjanci przypominają mieszkańcom o zagrożeniach związanych z pandemią, interweniują wobec osób, które nie stosują się do obowiązujących restrykcji - podkreslą funkcjonariusze.

Policjanci wspólnie ze strażnikami miejskimi kontrolują m.in. galerie handlowe, środki komunikacji miejskiej, czy targowiska. Są wszędzie tam, gdzie występują duże skupiska ludzi. Reagują na wszelkie przypadki naruszenia prawa.

- Każda sprawa jest traktowana indywidualnie i to policjant decyduje o tym, czy dana interwencja zakończy się pouczeniem, mandatem czy zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. W sytuacjach uporczywego lekceważenia obowiązujących przepisów policja powiadomi także służby sanitarne.

Policja powiadomi również sanepid w przypadku odmowy przyjęcia mandatu. Sanepid, może nałożyć kary administracyjne, które wynoszą od 5 do nawet 30 tys. złotych.

Pamiętajmy jednak, że w tej trudnej sytuacji, w jakiej się obecnie znajdujemy, nie chodzi o ilość wystawionych mandatów, czy skierowanych wniosków o ukaranie do sądu, chodzi przede wszystkim o odpowiedzialne zachowanie. W dużej mierze to od naszej postawy zależy nie tylko nasze bezpieczeństwo, ale także innych - zwraca uwagę policja.