Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego wydał odpowiednim służbom rekomendacje ws. otwarcia restauracji i innych firm. Mandaty to tylko jedna z form karania niepokornych przedsiębiorców.
O tym, że pierwsze przedsiębiorstwa mają się otwierać, mimo obowiązujących obostrzeń, słyszeliśmy już od kilku dni. Według nieoficjalnych informacji pierwsze puby i restauracje mają się otworzyć już dzisiaj. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj: Przedsiębiorcy z Rzeszowa będą walczyć z lockdownem ?/a>

Tak więc władza państwowa w postaci policji oraz sanepidu postanawia wyjść tym przedsiębiorcom naprzeciw. Według zapowiedzi służby mają sprawdzać w internecie, kto chwali się wznowieniem działalności wbrew zakazowi. Potem taki przedsiębiorca zostanie odwiedzony przez stosowne służby.

Dodatkowo patrole policji mają same wyszukiwać takie miejsca. Te zmasowane kontrole ruszą już od poniedziałku.

Jakie kary za łamanie obostrzeń ?

Podstawową karą w przypadku stwierdzenia naruszenia obecnie obowiązujących obostrzeń będzie nałożenie mandatu. Jego wysokość może wynosić od 1 tys. do nawet 30 tys. zł. Jednak to nie koniec, ale zaledwie początek.

Firma, która zostanie ukarana takim mandatem, będzie wykluczona z otrzymywania pomocy państwowej np. w ramach Tarczy Finansowej. To spore utrudnienie.

Oprócz jednak karania rząd będzie apelował także o rozsądek. Ma także myśleć o rozszerzeniu tarcz antykryzysowych.

Przedłużone obostrzenia

Obecnie obowiązujące obostrzenia zostały przedłużone o kolejne dwa tygodnie, czyli do końca stycznia. Zamknięte pozostają więc hotele, galerie handlowe (za wyłączeniem m.in. sklepów spożywczych i aptek). Także restauracje mogą wydawać posiłki jedynie na wynos, a infrastruktura sportowa pozostanie dostępna jedynie dla uprawiających sport zawodowo.