Bez większych problemów Asseco Resovia Rzeszów wygrała 3:0 na własnej hali z outsiderem ligi, MKS-em Będzin. MVP spotkania został przyjmujący Rafał Buszek.
To było spotkanie bez większych rewelacji. Tylko w drugim secie gra toczyła się na przewagi, w pozostałych Asseco Resovia bez większych problemów outsidera ligi MKS Będzin. MVP spotkania został wybrany przyjmujący gospodarzy Rafał Buszek. Jednak to spotkanie to był tylko swoisty swego rodzaju sprawdzian przed poważnym starciem z VERVA Warszawa Orlen Paliwa.

Składy:
Asseco Resovia: Drzyzga, Buszek, Jendryk, Cebulj, Butry, Tammemaa i Pottera, oraz Krulicki, Hain

MKS Będzin: Sobański, Kalembka, Gawryszewski, Thiago, Faryna, Ademar i Gregorowicz, oraz Makowski, Bobrowski, Godlewski, Teklak

Już na początku pierwszej partii Fabian Drzyzga popisał się swoimi umiejętnościami piłkarskimi, broniąc piłkę po wybloku, dzięki czemu Rzeszowianom udało się zdobyć punkt w kontrze. Przy stanie 6:5 na zagrywce pojawił się Rafał Buszek, i po kilku minutach przewaga Asseco Resovii wzrosła do sześciu punktów (11:5). Później asa serwisowego dołożył jeszcze atakujący gospodarzy Karol Butryn (14:9). Co prawda w dalszej części zawodnikom z Będzina udało się odrobić część strat, jednak Rzeszowianie trzymali swoich rywali na dystans, i kontrolowali przebieg tego seta, dzięki czemu wygrali go w pewny sposób 25:20.

Początek drugiego seta był niezwykle wyrównany i każda ze stron wyprowadzała cios za ciosem. Po asie serwisowym w wykonaniu Thiago Pontesa, goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:7) a po chwili Rafał Foryna obij ręce blokujących go Rzeszowian i przewaga urosła do trzech punktów. Po chwili na zagrywce pojawił się Klemen Cebulj który dobrymi, odrzucającymi zagrywkami zmusił przyjezdnych do błędów i Resovia odrobiła część strat (11:12). Po chwili linię trzeciego metra przekroczył Jose Ademar i gospodarze wyszli na jednopunktowe prowadzenie (13:12). O czas poprosił wtedy widocznie poirytowany Jakub Bednaruk. Po kilku chwilach jednak nieporozumienie między Poterą i Cebuljem w przyjęciu i znów na prowadzenie (12:13) wyszli przyjezdni. Świetnie dysponowany był Rafał Buszek który znów wyprowadził Resovię na prowadzenie (17:16) a Karol Burtyn atakiem po prostej podwyższył je na (18:16). Obie ekipy popełniały w pierwszych fragmentach drugiego seta ogromne błędy w polu serwisowym oddając wiele punktów rywalom. Do końca nie było wiadomo kto wygra, a gra w końcówce toczyła się na przewagi. Jednak to Rzeszowianie utrzymali do końca nerwy na wodzy, dzięki czemu wygrali drugą partię 27:25.

Pierwsza połowa trzeciej partii toczyła się w niemal identyczny sposób jak q drugiej. Jedna drużyna osiągała maksymalnie 2-punktowe prowadzenie, ale za chwilę przeciwnik ją doganiał. Co prawda goście z Będzina wyszli na 4-punktowe prowadzenie (12:16) za sprawą zagrywek Rafała Faryny, jednak chwilę później w polu zagrywki zameldował się atakujący Rzeszowian Karol Butryn, i na tablicy wyników znów oglądaliśmy remis (17:17). Żółtą kartką za dyskusją z sędzią został ukarany także trener gospodarzy Alberto Giuliani. Do stanu po 22 mieliśmy wyrównany wynik. Rzeszowianom udało się zakończyć tego seta wynikiem 25:23, dzięki dwóm dobrym zagrywkom m.in. Rafała Buszka.