Kobieta ze Strzyżowa padła ofiarą próby wyłudzenia dostępu do konta bankowego. Oszuści wybrali swoją „ofiarę” za pośrednictwem portalu sprzedażowego OLX. W ten sposób chcieli okraść matkę zaledwie dwumiesięcznego dziecka! To jedna z najbardziej wiarygodnych metod wyłudzenia.

Zaraz po publikacji ogłoszenia, zainteresowanie (oszustów) drastycznie wzrosło!


Jak relacjonuje pokrzywdzona 29-latka ze Strzyżowa, na początku opublikowała ofertę sprzedaży laktatora za pośrednictwem aplikacji Vinted. Tam jednak nie znalazła zainteresowanych kupnem. Wtedy kobieta postanowiła opublikować ofertę na stronie OLX’a. Wtedy nastąpił przełom, o którym wspomina pokrzywdzona:

-Dodałam to [ogłoszenie red.] gdzieś w nocy, bo Vintedzie nikt się nie odezwał. Wtedy nagle 4 osoby naraz się do mnie odezwało, aż się zdziwiłam.

Jak sama podkreśla, to była pierwsza rzecz, jaką chciała sprzedać przez stronę ogłoszeniową OLX, wcześniej z niej nie korzystała. Wspomniane 4 osoby zwrócił się z zaskakująco bardzo podobną wiadomością, którą przytacza kobieta:

-Byli z różnych miejscowości z całej Polski, m.in. z Kutna, ale każdy napisał prawie to samo. Wszyscy napisali od razu, że są zdecydowani i chcą od razu przesłać pieniądze. Zapewniali mnie, że już jest wszystko opłacone, tylko muszę wejść przez Whatsupp’a w wysłany link.

Szczegółowe instrukcje-czyli jak rozpoznać oszusta


29-latka jeszcze nigdy nie sprzedawała niczego na stronie OLX, dlatego uwierzyła w tę informację. Tym bardziej że cztery osoby przedstawiały to podobnie. Następnie potwierdziła sprzedaż jednej z nich i kontynuowała rozmowę tylko z jednym z oszustów.

W dalszym ciągu oszust był bardzo wiarygodny. Chociaż kobieta miała pewne podejrzenia, dlaczego nagle odezwały się do niej naraz 4 osoby, to skojarzyła to jedynie z możliwością użycia bota (automatycznie zaprogramowany wirus). Tę opcję jednak odrzuciła ze względu na swobodny charakter rozmowy, która była improwizowana i opatrzona dodatkowymi emotikonami.

Niestety to nie jedyny sposób okradania kont bankowych. Oszust podał kobiecie szczegółowe instrukcje, co ma zrobić, aby odebrać wpłatę. Sprzedająca weszła w podany link, który posiadał identyczną szatę graficzną, jak oryginalna strona OLX.

Następnie 29-latka miała podać numer karty i CVV. W dalszym ciągu nie podejrzewała oszustwa, jak tłumaczy:

-No to jest znana strona, myślałam, że tam jest wszystko bezpiecznie. Poza tym kiedyś dokonywała kiedyś zwrotu w CCC i tam też kazali mi podać te same dane. Tam nie było problemu, odzyskałam pieniądze i wszystko było ok.

Pokrzywdzona wspomina, że zorientowała się, że jest coś nie tak dopiero w kolejnym kroku. Gdy zatwierdziła odpowiednim przyciskiem podane informacje, wyskoczył jej alert:

-Wtedy pokazała się informacja „Twój bank wymaga dalszej wersyfikacji, w tym celu podaj swoje saldo”. No i to już było podejrzane, bo wtedy kiedy zwracałam towar, nie potrzebowali czegoś takiego.

Szybka reakcja sprzedającej uchroniła ją przed kradzieżą!


Kobieta, kiedy zorientowała się, że prawdopodobnie padła ofiarą oszustów, postanowiła w standardowy sposób na stronę OLX’a i przeczytać instrukcję sprzedaży. Tam zauważyła informację, że nigdy nie należy dokonywać płatności przez Whatsupp’a.

Wtedy postanowiła natychmiast zablokować swoją aplikację bankową. Dodatkowo kobieta przeanalizowała pozostałe konta bankowe aplikacją chroniącą przed oszustami. Dzięki temu uratował posiadane środki.

29-letnia mieszkanka Str5zyżowa zapowiedziała, że uda się do placówki swojego banku. Tylko tam może ponownie odblokować swoje konto. Tam też postara się wyjaśnić całą sprawę. Z tego względu sprawa jest rozwojowa. Będzie informować o przebiegu tej sprawy.