Od przyszłego roku pasażerowie autobusów miejskich w Rzeszowie zapłacą więcej za bilety. Wprowadzono także do obiegu nowy bilet.
Przypomnijmy, na wtorkową sesję Rady Miasta Rzeszowa Zarząd Transportu Miejskiego przygotował projekt uchwały, która przewidywała ceny biletów w autobusach.

ZTM: podwyżki cen biletów są niezbedne


Uzasadniano to podwyżkami cen surowców w całym kraju na których opiera się miejska komunikacja. Do góry znacząco poszły ceny ropy, gazu oraz prądu. Wzrosła także płaca minimalna.

Argumentowano to także tym, że w okresie pandemii koronawirusa wiele osób zrezygnowało z korzystania z miejskiej komunikacji. Z wyliczeń ZTM-u wynika, że dochody ze sprzedaży biletów spadły z 35 mln do 25 mln. Dodatkowo wiele grup mieszkańców może korzystać z bezpłatnych przejazdów autobusami.

Taka argumentacja stanowczo nie przekonywała radnych PiS-u. Przewodniczący klubu radnych PiS mówił o konieczności wprowadzenia zmian w komunikacji miejskiej, a nie stałym podwyższaniu cen biletów.

Przypomniał przy tym pomysł z tegorocznej kampanii wyborczej kandydatki PiS na prezydenta Rzeszowa Ewy Leniart, która proponowała, wzorem na przykład Wiednia, wprowadzenie biletu 365.

- Komunikacja miejska musi się zmieniać, uodparniać na zmiany. Korzystanie z niej powinno być bardziej atrakcyjną formą poruszania się po mieście, zatem ceny biletów powinny pozostać niskie - mówił radny Marcin Fijołek.

Z kolei prezydent Konrad Fijołek przekonywał, że podwyżka cen biletów jest po prostu niezbędna, ponieważ miasta nie stać na ciągłe dokładanie do komunikacji miejskiej.

Poparł go Marcin Deręgowski z klubu PO. Jego zdaniem niższe ceny biletów nie spowodują, że ludzie przesiądą się do autobusów. - Miasto musi dbać o budżet - mówił Marcin Deręgowski.

Ostatecznie radni przegłosowali wyższe ceny biletów w komunikacji miejskiej. "Za" było 18, "przeciw" 9.

Bilety w Rzeszowie będą droższe. O ile?


Te zmiany zaczną obowiązywać najprawdopodobniej od lutego przyszłego roku. Zniknie przede wszystkim tzw. bilet jednoprzejazdowy, a w zamian tego pojawić się ma bilet 40-minutowy, który zdrożeje aż o 40 groszy.

Po zmianach ma on kosztować 4 zł. Proporcjonalnie wzrosną także ceny biletów ustawowych - 2 zł; oraz samorządowych - 2,5 zł.

W górę mają także pójść ceny pozostałych biletów m.in sieciówek. Bilet godziny miałby po tych zmianach kosztować np. 6 zł, natomiast bilet 30-dniowy aż 100 zł. Z kolei za bilet semestralny studenci zapłacą nie jak dotychczas 188 zł, ale 200 zł.

Jednak to nie koniec wzrostu cen. Podwyższona zostanie także cena biletu 90-dniowego - z 249 do 270 zł, a także biletu 180-dniowego - z 499 do 520 zł. Zdrożeć mają również bilety wakacyjne dla dzieci, młodzieży szkolnej i studentów: dwumiesięcznego z 70 do 80 zł oraz miesięcznego z 40 do 51 zł. Nie zmieni się tylko cena biletu 5-dniowego: 26 zł.