Nawet do dwóch lat więzienia grozi kierowcy samochodu, który spowodował kolizję wjeżdżając w przystanek w Wólce Niedźwiedzkiej. Mężczyzna był kompletnie pijany.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 17 stycznia przed godz. 17 w miejscowości Wólka Niedźwiedzka. Na miejscu zastali dwoje uczestników zdarzenia, kobietę i mężczyznę, który był pod wpływem alkoholu. Samochód, którym podróżowali znajdował się już na lawecie.

Pijany kierowca sprawcą kolizji. Wjechał w przystanek


Kobieta oświadczyła, że kierując fordem wpadła w poślizg, straciła panowanie nad samochodem, w wyniku czego zjechała na lewe pobocze i uderzyła w wiatę przystankową.

Jednak policjanci mieli wątpliwości, co do jej relacji. Przeczyły temu niegroźne obrażenia jakich doznała podczas zdarzenia. Wątpliwości budził również stan trzeźwości mężczyzny. Rozpytani przez policjantów przyznali, że samochodem kierował jednak mężczyzna.

- Badanie wykazało u niego ponad 1,6 promila. Okazało się również, że samochód nie miał badań technicznych i obowiązkowego ubezpieczenia. Policjanci zatrzymali prawo jazdy mężczyzny i dowód rejestracyjny samochodu - relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie.

Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy, a za spowodowanie kolizji w pod wpływem alkoholu mandat w wysokości nie niższej niż 2,5 tys. złotych.