W sobotę 24 października Sokół Łańcut rozegrał kolejny pojedynek w ramach Suzuki 1 Ligi Mężczyzn z Dzikami Warszawa. Odwołany został natomiast mecz drugiej naszej drużyny, Miasta Szkła Krosno. Powodem tej decyzji Był koronawirus.

Składy

Sokół Łańcut wyjściowy skład: Fras, Jankowski, Małgorzaciak, Pełka, Zaguła
Rezerwowi: Czerwonka, Inglot, Karolak, Klima, Kulikowski, Majka, Strzępek

Dziki Warszawa wyjściowy skład: Dębski, Gospodarek, Kozluk, Kreft, Pamula
Rezerwowi: Kucharski, Marchoff, Nowerski, Piliszczuk, Tokarski, Wojtuńki, Zozun

Przebieg spotkania

Pierwsza kwarta zaczęła się od wymiany ciosów. Jedna i druga drużyna były bardzo skuteczne i nie myliły się w swoich atakach. Bardzo szybko jednak, bo po 3 minutach trzy faule wykonali goście. Dwa z nich wykonał Kreft, który został zmieniony. Nieskuteczność Sokoła w kolejnych fragmentach pozwoliła gościom z Warszawy odskoczyć na 5 oczek. Bardzo nieskuteczny jest Sokół a w obronie bardzo niepewny. Dziki wykorzystują niemiłosiernie te słabości i prowadzą 11:19. Chociaż początek zapowiadał się obiecująco pod względem skuteczności, tak później nie mieliśmy żadnego celnego rzutu przez 3 minuty. Wynika to jednak bardziej z błędów własnych obu ekip. Końcowy wynik tej kwarty 15:25.

Drugą kwartę dobrze rozpoczyna Sokół, który po dwóch bardzo udanych zbiórkach niweluje przewagę do 5 oczek. Obie ekipy bardzo nieskuteczne w pierwszych minutach i mają one problem z wykończeniem akcji. Sokół nieskuteczny jest także w rzutach osobistych, które marnuje Kulikowski. Rehabilituje się on kilka chwil później i już tylko 4 punkty przewagi przyjezdnych. Niewiele dzieje się w dzisiejszym spotkaniu, ponieważ nadal trwa festiwal nieskuteczności. Wreszcie celny rzut i mamy 26:26. Trafia też jednak ekipa z Warszawy i to za trzy, wracający tym samym na prowadzenie. Na przerwę po drugiej kwarcie schodzimy z wynikiem 32:39. Dziki mocno zaatakowały w końcówce, dzięki czemu znów odskoczyły.

Trzecia kwarta rozpoczyna się bardzo podobnie jak pierwsza. Obie ekipy bardzo skutecznie rzucają "za trzy". Bardzo ładnie gra Sokół, który szybko odrabia stratę i przegrywa już tylko 41:42. Dobra gra przynosi efekty i ekipa z Łańcuta wychodzi na prowadzeni 46:45. po rzucie Zaguły sokół ponownie odskakuje. Po chwili Małgorzaciak również "za trzy" i Sokół zaczyna odskakiwać gościom. Pogubione Dziki w defensywie, kolejny rzut "za trzy gospodarzy" którzy uwidoczniają swoją przewagę. 60:52. Znów mamy fragment, w którym obie ekipy mają duży problem ze skutecznością. Po faulu Kotarskiego pewnie rzuty osobiste wykorzystuje Sokół. Koniec trzecie kwarty. Wynik 66:56. Tę kwartę aż 34:17 wygrali gospodarze.

Czwarta kwarta wyglądała zupełnie tak samo jak trzecia. Sokół dominował i systematycznie budował przewagę która w pewnym momencie wyniosła nawet 17 punktów. co prawda gości stać było jeszcze na jeden zryw (80:74) ale nic więcej nie byli juz w stanie zrobić. Wynik 93:86 i drugie zwycięstwo sokoła w tym sezonie Suzuki 1 Ligi Mężczyzn.

Sokół Łańcut w kolejnym pojedynku
Sztab Sokoła