W Rzeszowie odbył się kolejny już, siódmy Strajk Kobiet. Trwające od ponad tygodnia strajki przybierają z każdym dniem na sile i sytuacja staje się coraz bardziej napięta i na ten moment nie widać końca tych sporów.

Strajk rozpoczął się o godzinie 17 pod Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego w centrum Rzeszowa. Pod pomnikiem ustawiono wiele chryzantem oraz znicze w geście solidarności z lokalnymi biznesami, którzy ucierpieli z powodu zamknięcia cmentarzy przez premiera Mateusza Morawieckiego. Z powodu niekorzystnych warunków pogodowych na strajku pojawiło się kilkudziesięciu demonstrantów. Deszcz i wiatr utrudniały sprawne przeprowadzenie protestu. Wsparcie wyrazili natomiast znowu kierowcy, którzy blokowali miasto. Nie tylko na Rondzie Dmowskiego, ale w wielu miejscach miasta.

Nie może być tak jak mówiła pani Emilewicz, ze kobieta jest wolna, ale tylko do momentu ciąży. Nie ma naszej zgody na zamykanie nasz w więzieniach- powiedziała prowadząca protest. Po czym dodała- Nie jesteśmy gorsze od Francuzek czy Hiszpanek. Jesteśmy jak one. Aborcja była, jest i będzie. Nie tylko poprzez portal internetowe. Powinna być zawsze dostępna.

Następnie protestujący zaczęli skandować Kobiet prawa, wspólna sprawa. Rozdawano również gazetki odnośnie protestów, zawierających mdz. in. postulaty strajku. W strajku uczestniczyło w okolicach 200 osób, które zgromadziły się pod pomnikiem i w jego sąsiedztwie.

Są różne głosy. Są takie głosy, że powinien być kompromis. Ale on nie działał. Na Podkarpaciu od 2016 r. nie ma już bezpiecznej aborcji. Musimy jeździć po różnych ośrodkach i szukać lekarzy, którzy się nami zajmą- mówili prowadzący.

Dostało się również władzom województwa, którzy zdaniem prowadzących zamiast ratować życie kobiet, wolą wprowadzać strefy wolne od LGBT.

Bóg kocha wszystkich. Bóg dał nam wolną wolę i to on będzie nas oceniał. Nie ludzie, którzy nami rządzą. Nie ma nakazu aborcji i nikt nikogo do niej nie zmusza- mówili dalej organizatorzy, oraz dodali- Dlaczego kilku smutnych facetów w sutannach i garniturach ma decydować o życiu i zdrowiu kobiety?

Kolejna demonstracja w Rzeszowie
Transparenty przed marszem


Nie krytykujemy gwałciciela, tylko gwałconą! Nie może być tak, że kobieta musi udowodnić gwałt- powiedziała jedna z kobiet podpierając się statystyką, że na 200 gwałtów, tylko 5 jest zgłaszanych przez kobiety.

Zawsze cierpią kobiety najbardziej ubogie. Nikt nie wysłucha tych kobiet. Dlatego nie ma zgody na dalsze kompromisy. Liberałowie nie mają prawa mówić kobietom co im wolno co nie. Na kompromisy jest już za późno. Zafundował nam je kościół katolicki, który zagląda nam do łóżek. Mówimy nie, chcemy swoich praw!- kontynuowali.

Liberałowie mówią, że Lewica zawłaszcza temat. Od czterech lat walczę o prawa człowieka w Rzeszowie, więc nie macie prawa mówić, że ja zawłaszczam sobie temat!- grzmiała prowadząca strajk.

Protestujący zwrócili również uwagę na brak wsparcia dla opiekunek osób niepełnosprawnych, które zostały same, bez wsparcia ze strony państwa. Mówili ze państwo obiecuje, ale na tych obietnicach się kończy. Później skandowano: Solidarność naszą bronią oraz Fanatycy niech się gonią.

Są wśród nas ludzie, którzy uważają, że ich sposób na życie jest jedynym słusznym. Próbując narzucić nam wszystkim swój model życia. Uważają, że wszyscy muszą myśleć tak samo jak oni, myśleć jak oni etc. Każdy ma swoje poglądy na to, kiedy zaczyna się życie i ma do tego prawo. Niedopuszczalne jest takie podejście, że narzucamy komuś swoje poglądy. To jest totalitaryzm!- mówił jeden z uczestników protestu.

Następnie odsłuchano kilku piosenek strajkowych to których protestujący śpiewali oraz tańczyli (m. in. Bella Ciao). Strajkujący mówili również że nie może być kolejnego kompromisu, ponieważ od lat każdy kolejny strajk ogranicza kolejne prawa kobiet. Protestujący powiedzieli również że nie zgodzą się na kompromis, który PiS sam złamał 10 dni temu. Skandowali również Rząd nie ciąża, da się usunąć.

Cały czas łamią Prawa Człowieka. Cały czas napuszczają nas na siebie. Wszyscy mamy prawo żyć w tym kraju i nie damy się zastraszyć- mówili.

Mimo niesprzyjającej pogody strajk zgromadził około 300 osób, które z czasem zaczęły się zbierać przy pomniku oraz w jego okolicy.

Możemy przegrać jedną bitwę, drugą, ale wojnę wygramy, bo mamy już dość- mówili prowadzący, kończąc strajk.


Kolejna demonstracja w Rzeszowie
Transparenty z manifestacji



Relacja live z wydarzenia: Siódmy dzień strajków