Nieudanie zakończyła się sobotnia potyczka rzeszowskich ekip w swoich ligach. Zarówno Stal Rzeszów jak i CWKS Apklan Resovia przegrały swoje mecze.

Motor Lublin vs Stal Rzeszów

Motor Lublin: 15. Sebastian Madejski – 26. Michał Król, 51. Rafał Grodzicki, 91. Ariel Wawszczyk, 19. Marcin Michota – 77. Piotr Ceglarz (73′ 99. Daniel Świderski), 21. Kamil Kumoch (73′ 13. Szymon Rak), 7. Sławomir Duda, 6. Tomasz Swędrowski, 25. Dominik Kunca (65′ 17. Filip Wójcik) – 10. Rafał Król.

Stal Rzeszów: 39. Wiktor Kaczorowski – 5. Radosław Sylwestrzak, 23. Jarosław Fojut, 26. Łukasz Góra, 37. Piotr Głowacki – 11. Wiktor Kłos, 68. Bartosz Wolski (46′ 3. Mariusz Sławek), 8. Marcel Kotwica, 34. Dawid Olejarka (77′ 10. Krystian Pieczara) – 16. Błażej Szczepanek, 17. Grzegorz Goncerz (77′ 9. Rafał Maciejewski).

W pierwszej połowie to Motor Lublin dłużej utrzymywał się przy piłce i miał optyczną przewagę nad Stalą Rzeszów. Swoje akcje gospodarze przeprowadzali głównie lewym skrzydłem gdzie siła rażenia była o wiele większa. W 5. min gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale dogrania Króla na pole karne nie wykorzystał Swędrowski. Strzał 26-letniego pomocnika świetnie obronił Wiktor Kaczorowski. Chwilę później to Stalowcy stanęli przed szansą na gola gdy Wolski zagrał ze środka pola na lewą stronę do Głowackiego, ten dośrodkował w szesnastkę, ale Goncerza uprzedził defensor Motoru. W 15. minucie biało-niebiescy stanęli przed doskonałą szansą na gola. Futbolówkę piętą zgrywał w powietrzu Goncerz, piłka przeszła między źle ustawionymi defensorami Motoru i trafiła przed polem karnym do Szczepanka, ten jednak uderzył w poprzeczkę. W dalszej części pierwszej połowy żadna z sytuacji żadna z ekip nie miała sytuacji bramkowych. Motor utrzymywał się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało.

W drugiej połowie to Stal zdobyła przewagę i starała się przycisnąć gospodarzy. Dwukrotnie z rzutu rożnego blisko zaskoczenia Madejskiego był Głowacki, ale bardzo mocno podkręcone piłki goalkeeper Motoru przenosił z trudem ponad poprzeczkę. Po godzinie gry strzelił z rzutu wolnego z ostrego kąta Kłos i niewiele brakowało, aby wpakował futbolówkę do siatki. Uderzenie młodzieżowca biało-niebieskich zatrzymało się jednak na słupku. W 72. minucie błąd defensorów Stali Rzeszów sprawił, że do piłki tuż przed szesnastką doszedł aktywny w tym meczu Michota. Boczny obrońca Motoru strzelił mocno i precyzyjnie tuż przy lewym słupku bramki Kaczorowskiego i pokonał goalkeepera biało-niebieskich. Stalowcy po utracie gola rzucili się do szaleńczego ataku jednak ich ataki były bardzo nieskuteczne. Motor Lublin pokonał Stal Rzeszów 1-0 i po raz pierwszy w tym sezonie wygrał na własnym boisku. Stalowcy z kolei w 12. kolejce po raz pierwszy przegrali na wyjeździe.

Mecz Motoru Lublin ze Stalą Rzeszó


GKS Bełchatów vs CWKS Apklan Resovia

GKS: Lenarcik – Bierczyński, Michalski, Magiera, Szymorek – Wroński (59 Błanik), Gancarczyk, Witek (75 Najemski), Eizenchart (81 Bator) – Winsztal (75 Mas), Makuch (81 Zdybowicz).

Resovia: Zapytowski – Kantor, Kubowicz (19 Zalepa), Domoń, Adamski – Czernysz (46 Rogalski), Wasiluk, Kuczałek, Płatek (71 Kiełbasa), Feret (79 Hebel) – Demianiuk.

Resovia przyjechała uskrzydlona ostatnim zwycięstwem nad Zagłębiem Sosnowiec 0:2. Wydawało się, że przeciwnik idealny do przedłużenia serii zwycięstw, bowiem GKS zawodzi w tegorocznych rozgrywkach ligowych. Jednak już w 6 min nieporozumienie Adamskiego z Zapytowskim wykorzystał Makuch, który zdobył gola na 1:0 dla gospodarzy. Chwilę później Makuch uderzał z rzutu wolnego, jednak bardzo niecelnie. Od tego momentu, przewagę zdobyli goście, którzy atakowali. Podopieczni Szymona Grabowskiego mieli kilka dogodnych okazji na wyrównanie. Np wtedy gdy po wolnym wykonywanym przez Płatka piłka trafiła na głowę Fereta, który uderzył pod poprzeczkę, ale ładnie obronił Lenarcik. Jeszcze w pierwszej połowie gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie. Z rzutu wolnego z 25 metrów huknął Michalski, Zapytowski odbił jeszcze piłkę przed siebie piłkę przed siebie. Obrońcy nie potrafili jej wybić i po chwili centrę Makucha na 8. metr wykorzystał Winsztal głową pokonał Zapytowskiego.

Drugą połowę lepiej zaczęła ekipa z Rzeszowa, która za wszelką cenę chciała złapać kontakt. Brakowało jednak skuteczności oraz dokładności w wykończeniu. W 63 min natomiast dobrym uderzeniem z wolnego popisał się Magiera. Strzał z 20 metrów obronił jednak Zapytowski. W 83 min jednak Resovia tyle szczęścia już nie miała. Magiera pięknym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gości i pogrom stał się faktem.