Nie bez problemów, ale jednak, KS Developres Rzeszów wygrał z Enea PTPS Piła 3:0. Rysice w dwóch setach stoczyły twardą walkę. Dopiero w trzecim poszło im gładko.
KS Developres Rzeszów po raz kolejny pokazał, że w tym sezonie nie ma sobie równych. W czwartek siatkarki z Podpromia zagrały z Enea PTPS Piła. W dwóch setach zacięta gra toczyła się do samego końca. Dopiero w trzecim rzeszowianki pokazały na co je stać.

Składy drużyn:

KS Developres Rzeszów: Krajewska 3, Van Ryk 2, Grabka 6, Lazić 13, Polańska 7, Stencel 6, Krzos (libero) oraz Rasińska 15, Blagojević 6
Enea PTPS PiłaPiła: Kucharska 5, Bartkowska 6, Gądek 7, Wellna 9, Gawlak 5, Ponikowska 5, Bodasińska (libero) oraz Skrzypkowska, Pelczarska, Łyszkiewicz

KS Developres Rzeszów po twardej walce wygrywa z Piłą 3:0
MVP: Marta Krajewska


Obydwie drużyny to spotkanie zaczęły w wyrównany sposób. Już na początku zablokowana została m.in. Kiera van Ryk. Dalej żadna z drużyn nie umiała sobie wypracować znaczącej przewagi. W ataku niejednokrotnie myliła się Aleksandra Lazić. Siatkarki z Piły raz po raz popisywały się odważnymi zagrywkami, co przynosiło odpowiedni skutek. W końcówce po wzięciu czasu w końcówce przez trenera Antigę i wprowadzeniu na boisko Aleksandry Rasińskiej gospodyniom udało się wypracować przewagę, co pozwoliło im na wygranie pierwszego seta 25:23.

Na początku drugiej partii gra pomiędzy obydwoma zespołami toczyła się w także w wyrównany sposób. Jednak po serii błędów ze siatkarek KS Developres Rzeszów zawodniczki z Piły szybko zbudowały sobie 5-punktową przewagę (6:11). Trener Antiga musiał szybko poprosić o pierwszy czas. Zmieniona została także kapitan drużyny Jelena Blagojević. Ale szybko się okazało, że była to tylko chwilowa słabość w drużynie Rysic, bowiem szybko udało im się doprowadzić do wyrównania (13:13). I tak wyrównana gra toczyła się dalej. Żadna ze stron nie zamierzała odpuścić (19:19). Dopiero w samej końcówce Rzeszowiankom udało się zbudować 2-punktową przewagę, co pozwoliło im na wygranie (25:22).

Początek trzeciego seta to była seria błędów w wykonaniu zawodniczek z Piły, głównie poprzez serię złych przyjęć. Rzeszowianki szybko wypracowały sobie solidną przewagę, i stale ją powiększały za sprawę błędów rywalek (15:6). Dalej obraz gry nie zmienił. Rysice popłynęły na wznoszącej fali już do końca seta i wygrały go wysoko 25:16.