W zeszłym tygodniu SKO w Rzeszowie odrzuciło protest ekologów, który miał na celu zablokowanie budowę południowej obwodnicy w Rzeszowie. Następnym etapem będzie uzyskanie zgody od wojewody oraz Wód Polskich.
Protesty ekologów oraz mieszkańców na nic się zdały. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odrzuciło ich protesty w sprawie budowy południowej obwodnicy Rzeszowa. Ekolodzy zwracali uwagę na oddziaływanie tej inwestycji dla siedliska ptaków, które występują w tym rejonie i są pod ochroną programu Natura 2000.

- Teraz pozostało nam uzyskanie pełnoprawnego pozwolenia na tą inwestycję od Wód Polskich oraz wojewody, która ma na to 90 dni. Jeśli i tutaj dostaniemy zgodę, to najprawdopodobniej na wiosnę przyszłego roku ogłosimy przetarg na jej budowę - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Skąd pieniądze na budowę ?

Według założeń budowa południowej obwodnicy Rzeszowa ma zakończyć się w 2025 roku, a jej koszt ma wynieść ok. 450 mln zł. Całość kwoty ma pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczonego na walkę ze skutkami gospodarczymi z powodu pandemii koronawirusa.

- Bez dofinansowania nie jesteśmy w stanie zrealizować tej inwestycji. Złożyliśmy już odpowiedni wniosek w tej sprawie - dodaje Chłodnicki.

Ważna inwestycja dla Rzeszowa

Budowa południowej obwodnicy Rzeszowa ma być jedną z największych tego typu inwestycji, ale także jedną z najważniejszych. Pozwoli ona bowiem na odciążenie ruchu w tej części miasta, która jest w godzinach porannych i popołudniowych często zakorkowana.

Zakłada ona bowiem połączenie drogi S-19 z ul. Sikorskiego. Będzie ona przebiegać przez osiedle Zwięczyca, Budziwój ora Biała. Będzie ona miała długość 5 km, a jej najdłuższą częścią będzie budowa 900-metrowego mostu nad Wisłokiem.