W Rzeszowie byliśmy świadkami kolejnej manifestacji, która jest wynikiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego odnośnie przesłanki eugenicznej.


Strajk rozpoczął się o godzinie 18.00, pod biurem poselskim PiS na ulicy Hetmańskiej 9. W wydarzeniu wzięło udział około 200 osób, które mimo nie najlepszej pogody, pojawili się na miejscu oraz dochodzili w trakcie na miejsce. Swoje wsparcie wyrażali również kierowcy, przejeżdżający obok protestujących. Pojawiło się również kilkudziesięciu policjantów, jednak nie była konieczna ich interwencja w stosunku do protestujących. Interweniowali oni natomiast w stosunku do dwóch osób, które wykrzykiwali w stronę protestujących hasła Rzućcie się pod autobus lub Co wy wiecie o Solidarności. Wyła to jednak jedyna sytuacja, w której policja interweniowała.

Samo wydarzenie rozpoczęło się standardowo od odsłuchania kilku piosenek o tematyce rewolucyjno/politycznej. Była to pierwsza manifestacja po dwu tygodniowej przerwie.

- Spotkaliśmy się tutaj po przerwie, bo jak Sejm miał przerwę tak i nam się ona należy. PiS zamiast zajmować się służbą zdrowia, ponownie zajmuje się wszystkim innym niż to, co jest tak naprawdę ważne. W tym momencie to, co się podziało 18 listopada w Warszawie, kiedy barierkami ogrodzono sejm a nasz wicemarszałek Czarzasty urósł do roli Supermana, jest nie do pomyślenia [...] Nasze zgromadzenie jest legalne, bo mamy prawo protestować (takie prawo nie obowiązuje tylko w stanie wyjątkowym, przyp. red.)- od takich słów rozpoczęli demonstranci.

Oberwało się również wicepremierowi Kaczyńskiemu, który odpowiada za bezpieczeństwo. To w nim protestujący upatrują winnego tego, że policja w Warszawie użyła siły oraz gazu łzawiącego w stosunku do protestujących kobiet. Wspomniano również o Funduszu Europejskim, który może ominąć Polskę ze względu na to, ze premier Morawiecki zapowiedział weto tej ustawy. Wspomniano również o Marszu Niepodległości, podczas którego doszło do starć z policją.

- Nasze państwo dzięki rządom PiS-u, jest państwem bezprawi [...] Tego czego oni najbardziej się boją, jest to, że się zjednoczymy i ich obalimy. My będziemy solidarni, jedna grupa z druga grupą pójdziemy wspólnie obok siebie, ramię w ramię- kontynuowali.

Następnie wykrzyczano hasła: Solidarność, naszą bronią. Fanatycy niech się gonią, Kiedy państwo mnie nie chroni, mojej siostry będę bronić czy Myślę, czuje, decyduje i wiele innych.

- Jeśli kobieta potrzebuje aborcji, może się skontaktować z Aborcyjnym Dream Teamem. Nie podlega ona wtedy żadnej karze! Nasze prawo, mimo że jest, jakie jest, też Wam tego nie zakaże. Pamiętajcie, jeśli chcecie, zawsze możemy to zrobić- mówili dalej demonstranci -Od 2016 gdy wyszłyśmy na ulice nic się nie zmieniło. Ale oprócz nas wyszli też inni. Taksówkarze, gastronomia, przewoźnicy. Wszyscy mają dość! Według badań 70% Polek i Polaków popiera to, o co walczymy a 13% uczestniczyło w protestach. Dlatego pamiętajmy, nie możemy się cofnąć, bo będą wykorzystywać coraz brutalniejsze środki. RZESZÓW WARSZAWA, WSPÓLNA SPRAWA

Na końcu organizatorzy podziękowali za przybycie oraz prosili, by bezpiecznie wracać do domu. Zimno jest, pogoda nam nie sprzyja, ale będziemy protestować!- zakończyli.